Log in
    

Schäli i Gietl uklasyczniają północną ścianę Arwa Spire

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Podczas trzeciego pobytu w Dolinie Arwa, Szwajcar Roger Schäli i Simon Gietl dokonał pierwszego klasycznego przejścia własnej Fior di Vite – wytyczonej wcześniej – drogi na północnej ścianie Arwa Spire (6193 m), spektakularnej góry w Himalajach Garhwalu.

Północna ściana Arwa Spire. Fot. Frank Kretschmann

Dolina Arwa leży w zachodnim Garwalu. Po raz pierwszy została odwiedzona w późnych latach 90tych przez Indyjczyka Harisha Kapadia, który z wyprawy przywiózł zdjęcia Arwa Tower i Arwa Spire. Szybko na te góry zwrócił uwagę Mick Fowler - specjalista od zdobywania trudnych, pięknych szczytów, najlepiej dziewiczych.

Wkrótce Mick Fowler, Kenton Cool, Crag Jones i Stephen Sustad otrzymali pozwolenie na działalność w dolinie na wiosnę 1999.
Fowler i Sustand zdobyli wyższą Arwa Tower (6352 metrów), jej północno-zachodnią ścianą . Swoją 1000 metrową drogę wycenili na brytyjskie 5b, A3 i szkockie V/VI. Z kolei Cool i Jones próbowali przejść północną ścianę Arwa Spire (6193 m), lecz niestety nie weszli na wierzchołek.

Niezrażenie przyjechali rok później i w zespole z Andy i Pete Benson, Ian Parnell, Al Powell i Dave Wills weszli na wschodni wierzchołek Arwa Spire wschodnią granią (TD+).

W 2002 Francuzi z Groupe Militaire de Haute Montagne (GMHM), wytyczyli dwie nowe drogi  w dolinie i dokonali szybkiego powtórzenia Drogi Brytyjczyków na wschodniej granii Arwa Spire.
W czasie ich działalności do doliny zawitali szwajcarsy przewodnicy Stephan Harvey, Bruno Hasler i Roger Schäli, którzy marzyli o wytyczeniu nowej drogi na dziewiczej północnej ścianie Arwa Spire.

Najpierw próbowali przejść narzucający się wielki kuluar biegnący na dziewiczy centralny wierzchołek. Założyli trochę poręczówek w kuluarze, a następnie wbili się w ścianę z prawej strony, która okazała się zbyt zimna i śnieżna na wspinaczkę klasyczną. Przehaczyli 4 wyciągi, a następnie łatwiejszym terenem osiągnęli wierzchołek, który prawdopodobnie był najwyższy z wszystkich trzech. Drogę nazwali Fior di Vite ( 80° VI+ A2, 800 metrów)
Po odpoczynku zdecydowali się zaatakować niezdobyty zachodni wierzchołek. Wspinaczka zajęła im siedem dni. Via Capisco (A3, M6+) została nominowana do nagrody Złotego Czekana.

Fior di Vite topo. Fot. arch. Roger Schäli

W 2005 do doliny zawitali bracia Huberowie z zamiarem uklasycznienia Capisco. Brak warunków nie pozwolił im na uklasycznienie drogi, aczkolwiek z pomocą hakówki udało im się ją przejść.

W 2011 Roger Schäli i Simon Gietl postanowili przejść Fior di Vite ponownie. Przyjechali razem z kamerzystą Danielem Ahnenem, który niestety podczas podejścia pod ścianę spadł do głębokiej na 50 metrów szczeliny. Przez pięć dni towarzysze wyprawy próbowali nawiązać z nim kontakt, lecz bezskutecznie.

Tej jesieni wrócili jeszcze raz, wzmocnieni przez fotografa Franka Kretschmanna i przewodnika Andrea di Donato.

Roger Schäli i Simon Gietl na wierzchołku Arwa Spire. Fot. arch. Roger Schäli

Warunki były zdecydowanie lepsze i udało im się uklasycznić drogę. Aktualnie trudności oscylują wokół 90° M6 i 7a.

Źródło: thebmc.co.uk

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież