Log in
    

Teraz nic już nie oddziela nas od szczytu. Tylko pogoda. Tylko?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

"W bazie Zimowej Wyprawy PZA na Broad Peak nastała ostatnia faza. Teraz nic już nie oddziela nas od szczytu. Tylko pogoda. Tylko?

Właśnie wróciliśmy z obozu 3 położonego na wysokości 7200 m npm. Załamanie pogody, potężny, wiejący z prędkością bliską 100 km/h wicher uniemożliwił nam próbę ataku szczytowego.

Krzysztof Starek na zimowej wyprawie Broad Peak 2010/11

Krzysiek Starek i pieczony Jak

Nadzieja Zamarza Ostatnia, wszystko już było. Zebraliśmy w dupę od góry i od drogi do niej, straciliśmy namioty obozów wysokościowych i sprzęt, wycofali się nasi koledzy, zostawiając tylko 7 uczestników w bazie, ale nadzieja zamarza ostania – i mamy nadzieję, iż niedługo polska flaga powieje zimą na ośmiotysięcznym szczycie w Karakorum. Wszystko jest przygotowane.

Otrzymane prognozy pogody są nieubłagane i jednoznaczne: minimum 7 dni w bazie, przy wichurze wiejącej blisko 100 km/h nie da się wejść na szczyt. Cóż więc u nas się dzieje?

Dziś przeorganizowaliśmy mesę. Nowa lodowo – kamienna podłoga została pokryta pianką, dzięki temu możemy mieć wyższą temperaturę (ze zgrozą patrzymy na ubywające butle z gazem i kanistry z naftą, które służą do ogrzewania), podliczamy zapasy: beczki pełne zamarzniętych na kość puszek, kapusty, mięsa, liofilizatów, wszystko to musimy posegregować by nie zabrakło (jaja już są reglamentowane – mamy je co drugi dzień).

Magazyn  żywnościowy pod Broad Peak

Magazyn żywności w bazie

Powstaje nowa książka o Koronie Ziemi autorstwa Artura Hajzera, którą kierownik czyta nam prosząc o opinie i uwagi, nikt z nas nie sądził, że każda z tych gór ma tak bogatą historię, historię ludzi, państw i zdarzeń, każdy kto kocha Góry musi ją przeczytać.

Czekamy, czas wypełnia nam doktor badaniami wydolnościowymi, a my sami ścieramy karty i szlifujemy szachownicę, maile z informacjami pogodowymi wciąż bez zmian – wpatrujemy się w zbocze góry szukając naszego okna pogodowego – naszej szansy na sukces. A tu tylko śnieg, łopocąca na wietrze flaga i podnoszone sztormem chmury lodowego pyłu przesłaniającego szczyt.

Turniej szachowy pod Pod Broad Peak. Wygrywa Artur Hajzer

Wygrywa Artur Hajzer

A ponieważ nie ma pogody na wspinanie się wysoko – wspinamy się nisko. W pobliżu bazy jest potężne pole lodowych wież, na których trenujemy. Ostrzymy raki i czekany, gdyż lód zimą w Karakorum jest twardy jak szkło i tak samo kruchy. Wspinanie się w nim to nie to samo co Lodospad Kurtyki w Tatrach – tu dziaba nie siada, lecz rozpryskuje lód, a raki odłupują wielkie lodowe tafle, które lecą w dół na partnerów.

Wspinaczka lodowa na Serakach

Wspinaczka lodowa na Serakach.

Czekamy też na dostawę, w naszym kierunku wyruszyła z Ascole trójka tragarzy. Niby nic, ale czy dojdą to wielka niewiadoma, przed nimi 100 km lodowca, zasypanych śniegiem szczelin i lodowe labirynty - a niosą oni nowy agregat prądotwórczy, który ma zastąpić naszą szwankującą Hondę (i ponoć mają butelkę coca coli).

Pozdrawiamy ciepło,

Rafał Fronia"

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież