Log in
    

Mięguszowieckie Szczyty / Czołówka MSW / Szare Zacięcie VI+ [7/7+]

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Szare Zacięcie VI+ na czołówce MSW to morskooczny klasyk, zarówno latem, jak i zimą. Oczywiście wszystko za sprawą 3 wyciągów wspinania w zacięciach. Na mój gust, to raczej tą drogę warto robić latem.

Kacper Tekieli na Szarym Zacięciu (2 wyciąg). Fot. Cezary Klus

Wycena: VI+ [zimą 7/7+]. Pierwotna wycena (VI A1 A2)

Długość:  ok. 220 metrów / 6 wyciągów

Czas przejścia: 4-6 godzin

Lokacja:  Mięguszowiecki Szczyt Wielki / Czołówka

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: N

Charakter: rysy / zacięcia / trawki / kominki

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1978, sierpień - Krzysztof Łoziński

Pierwsze przejście klasyczne: 1979, lato - Zbigniew Czyżewski, Ryszard Malczyk

Pierwsze przejście zimowe: 1983, 17 marca - Paweł Bujakiewicz, Jan Muskat

Pierwsze zimowo-klasyczne?: 2007, 8 stycznia - Paweł Zioło, Marcin Tasiemski

Droga nr 29 w przewodniku WC (tom X. Mięguszowieckie Szczyty)

Droga nr 14 w opracowaniu Grzegorza Głazka "Czołówka Mięgusza". Polecam fototopo:-)

Dojście

Widok na północną ścianę MSW z Morskiego Oka. Fot. Damian Granowski

Fototopo Czołówki Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego

Czołówka MSW. Fot. Damian Granowski

Bardzo proste. Ze schroniska czerwonym szlakiem, do rozejścia przy szlaku na Rysy. Następnie piargami do góry. Łącznie około godziny z schroniska

Opis

Pierwszy wyciąg (VI+) startuje na prawo do "Dolnych Luster". Idziemy najpier przez prożek (V), a następnie wbijamy się w zacięcie V+. Zacięciem do góry (VI+). Sporo stałych haków, a poza tym świetne miejsca na asekurację własną (+ dziabki świetnie siadają). Po wyjściu z zacięcia wchodzimy na trawiastą półkę, gdzie jest stan (łańcuch).

Widok z góry na kluczowe miejsce pierwszego wyciągu. Fot. dg

Drugi wyciąg (VI+). Idziemy nieco w prawo do zacięcia (sporo haków), zacięciem do góry (V), aż do małej przewieszki (VI+). wychodzimy na przewieszkę i widzimy stanowisko z dwóch haków i pętli. Można tutaj założyć stanowisko, chociaż zdecydowanie lepiej iść jeszcze 15-20 metrów do właściwego stanowiska.

Założyłem stanowisko zaraz po przejściu tego okapu (trochę wypstrykałem się z ekspresów). Za to później pociągnąłem dłuższy wyciąg do "Górnych Tarasów", co nie było zbyt dobrym rozwiązaniem, bo było lekkie przesztywnienie na linie.

Iza Czaplicka zaraz pod przewieszką za VI+. Fot. dg

Trzeci wyciąg (Latem V+, zimą według mnie kluczowy). Idziemy zacięciem z dwoma pionowymi rysami (sporo haków, dobre miejsca na własną), aż pod "Trójkątny Okap", gdzie musimy wykonać trawers w lewo. Latem to miejsce wycenione jest na V+, zimą na dziabach jest zdecydowanie trudniej. Po wyjściu na półkę mamy stanowisko z łańcucha.

Iza pod Trójkątnym Okapem. Fot. dg

Czwarty wyciąg to łatwy trawers (0+) "Górnych Tarasów", aż do końca. Zakładamy tam stanowisko przy oknie skalnym z bloków.

Wspomniane wyżej okno skalne. Fot. dg

Widok z stanowiska na piąty wyciąg. Fot. dg

Piąty wyciąg (V) to wejście zacięciem do góry na półkę, następnie trawers w prawo do kominka (IV), kominkiem do góry aż do pierwszej limby. Tutaj mamy dwie opcje:

- oryginalnie w prawo (V), do kolejnej limby. Mijamy limbę i kilka metrów dalej na półce znajdziemy stanowisko.

- w lewo do - lekko - przewieszonego zacięcia (V-VI). Pokonujemy je i dochodzimy do stanowiska (pętle, haki (spity?).

Czwórkowy kominek. Fot. dg

Szósty wyciąg (IV?) to trawers górnymi półkami, a następniepokonanie na wprost Płyt Końcowych. Dochodzimy do kosówek. Tam możemy założyć stanowisko. Późnej trawersujemy w prawo do stanowiska zjazdowego.

My oczywiście trochę popieprzyliśmy końcówkę (topo według WC), bo nie doszedłem do końca górnych półek, lecz wbiłem się w wariant końcowy Get Whacked (według fototopo głazka). Pokonałem kominek (III-IV), a następnie rzadkimi trawkami już do kosówek. Ewidentenie ten wariant jest chodzony zimą. Fot. dg

Zejście

4 zjazdy linią Greystone. (Optymalnie lina połówkowa 50 m).

Sprzęt

Zestaw standardowy

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Opis przejścia przez Maćka Ciesielskiego (z klientem) 17 grudnia 2014 roku ciekawszej kombinacji niż samo Szare Zacięcie:

"Wybraliśmy za cel Szare Zacięcie, a że warunki były doskonale - czysta skał i po piątym wyciągu byliśmy w niecałe 3h, a apetyt na wspinanie jeszcze nie został zaspokojony, zrobiliśmy trawers w prawo do stanowiska zjazdowego z Grey Stona(parę czujnych ruchów po płycie) i stamtąd wspięliśmy się ostatnim wyciągiem z tej drogi - super wyciąg, jeden z najładniejszych jaki robiłem na dziabkach, na końcu łączy się z wyciągiem wyjściowym z Starka/ Uchmańskiego, wszystko ładnie widać tu: http://drytooling.com.pl/…/szare-zaciecie-starek-uchmanski-…
Naszym zdaniem, w dobrych warunkach zarówno trudności Szarego, jak i pokonanych przez nas dwóch nowych wyciągów mieszczą się w stopniu M6.
Pozdrawiam świątecznie i zapraszam do powtórzenia takiej kombinacji, Nasza robocza nazwa, z przymrożeniem oka:-), to:
Grey Dihedral, 7 wyciągów, każdy wspinaczkowy:-)".

Inna opcja

to pierwsze wyciągi Szarego Zacięcia i nad trójkątnym okapem pójście na wprost Greystonem. Tak pokonana kombinacja została prawdopodobnie przez warszawski zespół (Grzegorz Rutkowski, Piotr Zaremba i Karol Kosiorek). Poniżej opis:

29.12.2018, Moko, Czołówka MSW a.k.a. Janówek II - kombinacja Szarego Zacięcia (3 wyciągi), Greystone (2 wyciągi) i Starka (ostatni wyciąg) w doborowym towarzystwie. To było świetne 10,5h w ścianie z Wami chłopaki :)

Po nich powtórzył tą kombinację Maciek Ciesielski z klientem (link 21 lutego 2019):

Szare zacięcie na Czołówce MSW pierwszy raz zima wspiąłem z Marcinem Ksiezakiem 10 lat temu podczas obozu z Słoweńcami. Głównie pamietam z tego psychiczny wyciąg pod okap, po dobrym lodzie, ale z skromna asekuracja. Drugi raz wspiąłem ta drogę z Tomaszem Reinfussem kilka lat temu , w grudniu. Ponieważ mieliśmy super warunki, ”przebiegliśmy” praktycznie do polki nas okapem. Potem zrobiliśmy oryginalny trawers w lewo, jeszcze jeden trudny wyciąg z Szarego, i ponieważ nam było mało, a godzina była młoda, strawersowalismy poprzez płyty z Preludium do Greystone i ostatnim wyciągiem tej drogi , który łączy się potem z ostatnim wyciągiem drogi Starek Uchmanski, skończyliśmy nasza wspinaczkę. Żartobliwie po dzisiejszym dniu taka kombinacje nazwałbym: Grey Zacięcie. Preludium.

Bo dziś udało nam się już zupełnie wyprostować ta linie, czyli wspiąć 3 pierwsze wyciągu Szarego plus gore Greystona. Zainspirował mnie to tego, za co bardzo mu dziękuje Grzegorz Rutkowski, który pare tygodni temu, wraz z kolegami prawdopodobnie jako pierwszy wspiął taka kombinacje. Grzesiek z wytrenowana na Janowku buła, napisał mi ze, pierwszy wyciąg z Greystona jest co najmniej mocno wymagający?
Wraz z Michal Malicki troszkę się daliśmy wypuścić, bo ściana z dołu wyglądająca na suchutka, okazała się pokryta verglasem, a rysy okazały się być zapchane lodem. Jeśli dodać do tego moje niewyspanie (#kulturemamywnaturze jak mówi Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem? wiec wczoraj z kochana zona do późnych godzin nocnych byliśmy na festiwalu w Kra), to być może dlatego kombinacje odebraliśmy jako naprawdę wymagająca.

Pierwszy wyciąg od Greystona (nad trójkątnym okapem). Fot. Michał Malicki

Wyciąg pod okapem - w pierwszej chwili jak go zobaczyłem to chciałem się wycofać - zalany verglasem okazał się, być może trochę psychiczna, ale kwintesencja zimowego wspinania. Natomiast wspomniany wyciąg Greystona, jest z pewnością jestem z najtrudniejszych wyciągów jakie w życiu udało mi się w górach zrobic oesem na dziabach. Jest siłowy i bardzo loteryjny. Z pewnością trudniejszy od Słowackich M7 które tej zimy udało mi się przejść. Generalnie nasuwają mi się porównania do modernistycznej nowej drogi Dobre skutky. Oboltowane stany, czasem w trudnościach bolt przelotowy, tyle ze Grey zacięcie lub jak kto woli Szary Greystone ? jest trudniejszy i z pewnością z powodu wyciągu pod okapem bardziej poważniejszy. Z całego serca zachęcam do powtórzeń, z ciekawością poznam Wasza opinie ci do wyceny ?

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Szare Zacięcie i Starek Uchamński. Opr. dg

Topo Czołówki MSW

Fototopo Szarego Zacięcia i Starka-Uchmańskiego. Opr. Damian Granowski

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Kacper Tekieli na Szarym Zacięciu. Fot. Cezary Klus

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

Komentarze   
+1 #4 Obraztsov 2014-10-14 15:26
Na stanie po trawersie półki haki zgniłe i dobite pod ucho, trzeba robić swoje lub wymienić. "Wariant za V" jest po strasznych odstrzelonych blokach - strasznie nawet dotykać. Zimą, prawdopodobnie bezpieczniej. Ten wyciąg prowadzi do lekko przewieszonego zacięcia (ok VI wyjściem letnim lub łatwiejszym zimowym - dziaby będą siedziały pancerne). W zacięciu jest stan z haków, ale nad nim, po wyjściu, jest lepszy ze spitów.
Cytować
+1 #3 Obraztsov 2014-10-14 15:26
Super, dzięki!
Byliśmy w weekend na Szarym Zacięciu. W moim zdaniu, droga bardziej zimowa niż letnia. Każdy wyciąg był mokry.

Na pierwszym na dziabkach ewidentnie łatwiej w zacięciu, niż palcami, są jeszcze kilka miejsc kluczowych, gdzie na dziabkach ma być komfort, natomiast klasycznie trudniej.
Trawers okapu - w ogóle masakra. Zacięcie mokre w całości, ścianka pod okapem pokryta tłustą warstwa zielonego mokrego "żelu". Brrr))) 5-m trawers po tej breje z potencjalnym wahadłem w ścianę ) Stanowisko pod okapem z taśm i haków ubiegłego tysiąclecia (jeden jak jest ok) nie nadaje się do zjazdu.
Cytować
+1 #2 Damian Granowski 2014-10-10 07:17
Coś w takim razie wkrótce przygotuję ;)
Cytować
+2 #1 obraz 2014-10-09 18:47
"Koń jaki jest, każdy widzi"
Rozumiem, że wszyscy wiedzą gdzie jest ściana czołowa i tylko ja szukałem tego małego kawałku na zdjęciu panoramicznym z MOKa :) Czyli, przydało by się jakieś zdjęcie w mniejszej skali żeby pokazać gdzie to jest.
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane, więc ich publikacja może trochę potrwać :).