Log in
    

Galeria Osterwy / Augustová V+

Kamil Klimkiewicz na pierwszym wyciągu. Fot. Dawid Byledbał

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Augustová V+ jest kilkuwyciągową drogą położoną w bezpośrednim sąsiedztwie Galerii Osterwy i znajduje się na północno-zachodniej ścianie Zadniej Osterwy. Wytyczona została w 2017 roku przez Ondreja Bizuba i Jána Kovára. Oferuje ciekawe wspinanie w trudnościach około piątkowych. Droga jest w pełni obita. Dlatego, stanowi doskonałą alternatywę dla trudniejszych dróg na Galerii w krótkie jesienne dni, gdy zbiera się na deszcz, ale lunąć nie chce ;-)

Wycena: V+

Długość: Ok. 180 metrów  / 4/5 wyciągów

Czas przejścia: 2-4 godziny

Lokalizacja: Tatry / Dolina Mięguszowiecka / Zadnia Osterwa (z lewej strony Galerii Osterwy)

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: NW

Charakter: płyty / połogi / przewieszenie / trawers

Okres do wspinania: lato

Zagrożenia obiektywne: charakter formacji - chwyt może zostać w ręce ;-)

Pierwsze przejście: 2017, 30 sierpnia; Ondrej Bizub i Ján Kovár

Dojście

Pod Augustovą podejdziemy w nieco ponad godzinę od parkingu elektriczki "Popradzkie Pleso". Idziemy niebieskim szlakiem (asfaltowa droga). Po około 30-40 minutach odbijamy na żółty szlak w kierunku symbolicznego cmentarza pod Osterwą. Na cmentarzu idziemy do dużej tablicy Klimka Bachledy (tuż pod kaplicą) i odbijamy ścieżką w prawo. Dochodzimy do końca ślepej uliczki, w najwyższym punkcie przechodzimy przez połamaną barierkę i przedzieramy się przez labirynt kosówek. Wychodzimy na piargi pod Galerią, a dokładnie w okolice polskiego komina. Kierujemy się ścieżką w lewo, następnie żlebem około 10 minut do góry mijając z prawej strony kolejne drogi wspinaczkowe. U podstawy obitych dróg Ondeja Bizuba w tej okolicy (Augustová, Áprilova, Júnova, Májová, Júlova) znajdują się ringi / spity. W przypadku Augustovej, ostatniej z nich, do kotwy dołączona jest czarna taśma.

Opis

Początek drogi. Fot. Dawid Byledbał

Pierwszy wyciąg V+ rozpoczyna się na minimalnie odpękniętym bloku, u dołu którego znajduje się kotwa z długą, czarną taśmą. Po kilku metrach dochodzimy do trudności drogi, którą pokonaliśmy 3-metrowym trawersem w lewo. Następnie, z powrotem do góry, mamy przyjemne wspinanie wzdłuż linii stałych punktów asekuracyjnych (7 spitów, 2 ringi i hak). Dochodzimy do stanowiska z dwóch spitów, które znajduje się u wylotu trawiastego i mało stromego tarasu, przecinającego drogę Augustovą i Aprilovą. Z prawej strony odsłoni się nam Igła w Osterwie. Pierwszy wyciąg ma 45 metrów, w trudnościach dodatkowo założyliśmy własny punkt asekuracyjny z użyciem frienda.

Pierwsze stanowisko, widoczny taras i Igła w Osterwie w oddali. Fot. Dawid Byledbał

Drugi wyciąg V- zaczyna się przejściem około 10 metrowej rampy, którą możemy pokonać kosówką lub skalnym terenem z prawej strony. Następnie, urozmaiconym wspinaniem w trudnościach nie przekraczających V, dochodzimy do wygodnej półki, na której znajduje się stanowisko. Z lewej strony rośnie półtorametrowa limba, z prawej strony krzaki kosodrzewiny, za którymi możemy obserwować Igłę w Osterwie w pełnej krasie. Długość drugiego wyciągu wynosi około 35 metrów. Znajdziemy na nim 7 spitów i podobnie jak na pierwszym, założyliśmy jeden własny punkt asekuracyjny.

Drugie stanowisko. Z lewej strony płyta rozpoczynająca trzeci wyciąg. Fot. Dawid Byledbał

Trzeci wyciąg IV pomimo najniższej wyceny oferuje równie ładne wspinanie. Zaczynamy od przejścia płyty, która znajduję się na wprost od stanowiska. Po jej przejściu pokonujemy prostą przewieszkę i połogą płytę, która doprowadzi nas do stanowiska. Wyciąg ten ma 40 metrów i podobnie jak poprzednie, jest wyposażony w spity.

Trzecie stanowisko, widok na pozostałą część drogi. Fot. Dawid Byledbał

Czwarty wyciąg można połączyć z piątym, co daje 60 metrów wspinania z kilkunastoma stałymi punktami asekuracyjnymi. Rozpoczynamy łatwym terenem, by dojść do niebanalnej przewieszki (V), którą pokonujemy z prawej strony od spita. Mijamy z prawej strony stanowisko rozdzielające czwarty i piąty wyciąg. Przed nami dwie kilkumetrowe ścianki, rozdzielone wygodną półką. Po pokonaniu drugiej z nich, teren się wypłaszcza, a przed nami pojawia się stanowisko. Wspinaliśmy się z liną pojedynczą, o długości 60 metrów i zabrakło nam około 3 metrów do stanowiska. Przy odpowiednim prowadzeniu liny połówkowej, problem nie powinien wystąpić.

Kamil Klimkiewicz na ostatnich metrach drogi. Fot. Dawid Byledbał

Droga jako całość oferuje ciekawe, urozmaicone wspinanie i jest odpowiednio obita. W niektórych miejscach (np. pierwszy wyciąg) skała jest mniej lita i powstaje zagrożenie w postaci wyrwania chwytu lub wyjechania stopnia.

Zejście

Zejście wykonujemy trzema zjazdami. Do wykonania drugiego zjazdu i zakończenia na wygodnej platformie zabrakło nam około 5 metrów, które zeszliśmy. Następnie, przechodzimy przez trawiasty taras i dochodzimy do stanowiska przy pierwszym wyciągu, z którego wykonujemy ostatni zjazd.

Zjazdy. Widoczne trzecie stanowisko i ostatni wyciąg. Fot. Dawid Byledbał

Sprzęt

Droga w całości dobrze obita (przede wszystkim spity, ale również ringi i haki). Jeżeli zakładamy połączenie 4 i 5 wyciągu, wystarczy kilkanaście ekspresów. Użyliśmy dodatkowo w 3 miejscach friendów.

Ciekawostki

Linia została otwarta przez Ondreja Bizuba i Jána Kovára w podobnym czasie, co inne propozycje wspinaczkowe Ondreja w najbliższej okolicy, których nazwa pochodzi od miesięcy (Áprilova, Júnova, Májová, Júlova). Drogi te, również są wyposażone w stałe punkty asekuracyjne.

Topo

Źródło: james.sk Opracowanie: Ondrej Bizub

Komentarze   
0 #2 Dave 2019-11-11 13:51
Cytuję Marcin Hartung:
Uwaga na ostatni zjazd - 2 spity z koluchami na tej samej wysokości lubią skręcić i przyklinować linę przy ściaganiu.
Oprócz nas wiem jeszcze o 2 takich przypadkach.


Zgadzam się. Mieliśmy identyczną sytuację na ostatnim, ale wówczas za przyczynę uznaliśmy tendencje jednej z nich, grubszej i starszej, do skręcania.

Dawid Byledbał
Cytować
+1 #1 Marcin Hartung 2019-11-04 17:28
Uwaga na ostatni zjazd - 2 spity z koluchami na tej samej wysokości lubią skręcić i przyklinować linę przy ściaganiu.
Oprócz nas wiem jeszcze o 2 takich przypadkach.
Cytować
Dodaj komentarz
Komentarze są moderowane, więc ich publikacja może trochę potrwać :).