Log in
    

Kilka porad pomocnych przy wyborze liny do wspinaczki sportowej lub w góry

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Wielokrotnie zadawano mi sakramentalne pytanie „Jaką linę wspinaczkową kupić?”. Odpowiedź jest prosta – taką, która będzie dobrze wychodziła na zdjęciach :-). Niestety mam wrażenie, że niektórych taka odpowiedź nie usatysfakcjonuje i dalej będą drążyć temat.

Jeśli jesteś początkującym wspinaczem i masz jeszcze problemy z odróżnieniem lin pojedynczych, połówkowych, statycznych czy bliźniaczych, to zajrzyj najpierw do tego artykułu: Rodzaje lin wspinaczkowych oraz ich historia i parametry techniczne. Znajdziesz tam również trochę historii, techniczne informacje o normach, budowie lin i ich parametrach. Specjalnie nie powielałem tych treści w tym artykule, aby był bardziej czytelny.


Ten artykuł jest jednym z szerszego cyklu, pt. "Szkoła wspinania" mającego na celu popularyzację bezpiecznych metod wspinania oraz usprawnienie, a co za tym idzie wzrost ogólnego poziomu wspinania. Celem tego "projektu" jest przekazanie/utrwalenie podstawowej wiedzy dla początkujących jak i również różnych patentów dla bardziej zaawansowanych. Uprzedzam jednak, że nie jest to internetowy kurs wspinania, a jedynie uzupełnienie takich kursów + ewentualne przypomnienie. Jeśli myślisz o kursie/sekcjach wspinaczkowych i podoba ci się mój sposób przekazywania wiedzy to zapraszam do kontaktu.

Jeśli jesteś tu pierwszy raz i strona ci się podoba to zajrzyj do artykułu "pierwszy raz na drytooling.com.pl" znajdziesz tam kilka wskazówek, co warto przeczytać na stronie :-). Polecam również zapisać się na newsletter (będziesz dostawał na niego powiadomienia o nowych, wartościowych artykułach. Spamu... nie będzie. Zapraszam również na fb.


Oto czynniki, które mają wpływ na wybór liny.

Rodzaj liny wspinaczkowej i jej przeznaczenie

Na rynku dostępne są liny statyczne oraz dynamiczne pojedyncze, połówkowe, bliźniacze. Więcej o nich piszę tutaj Rodzaje lin wspinaczkowych oraz ich historia i parametry techniczne. Poniżej krótkie podsumowanie pod kątem planowanego zastosowania:

Liny statyczne – wspinanie na wędkę, taternictwo jaskiniowe, prace wysokościowe. Do prowadzenia zdecydowanie niezalecane.

Liny pojedyncze – wspinanie sportowe, trad, sportowe wielowyciągówki, ewentualnie wspinanie w górach (na litych drogach Amerykanie często używają lin pojedynczych), drytooling, alpinizm (coraz częściej). To odpowiedni rodzaj liny, jeśli zamierzasz wspinać się sportowo w skałach.

Liny połówkowe – trad, wspinanie wielowyciągowe, wspinanie w kruchym terenie, wspinaczka lodowa i mikstowa, alpinizm. Ogólnie tam, gdzie występuje kruszyzna, długie wyciągi (z możliwym przesztywnieniem liny), zjazdy na linie.

Liny bliźniacze – Wspinanie lodowe, alpinizm. Coraz rzadsze i powoli wychodzą z użycia

Jeśli chcesz kupić pierwszą linę w swojej karierze wspinaczkowej, będzie to prawdopodobnie lina pojedyncza.

Długość liny wspinaczkowej

Długość ma znaczenie. Standardowe liny pojedyncze w Polsce mają 60 metrów i taką długość warto sobie kupić. W naszym kraju 99% dróg sportowych ma do 30 metrów, więc w zdecydowanej większości przypadków 60 metrów liny umożliwi nam bezproblemowy zjazd.

Oczywiście w grę mogą wchodzić uwarunkowania lokalne i jeśli wspinamy się w rejonach, gdzie skały dochodzą w większości do 20-25 metrów (czyli np. 90% Jury) to możemy sobie kupić np. linę 50 metrów, żeby nie tachać zbędnego ciężaru w terenie. Łatwiej się też taką linę przewija.

Z drugiej strony, na wyjazdach zagranicznych spotkamy się często z rejonami, gdzie długość dróg dochodzi do 35 metrów. Można więc powiedzieć, że „westowym” standardem będzie lina 70-ka.

W ramach anegdotki powiem jeszcze, że są i takie rejony, gdzie większość dróg sportowych ma długość 50 metrów. Chyba najdłuższa droga sportowa, o jakiej czytałem, miała ok. 100-120 metrów (9a, jeden wyciąg)…

Dłuższa lina ma tę zaletę, że w razie czego jest z czego ciąć. Zazwyczaj to końcówki się najszybciej zużywają, więc linę (np. 60 metrów) można skrócić i nadal starczy nam na sporo dróg. 50-metrowe liny nie dają takiego komfortu.

Przy linach połówkowych najpopularniejszą długością jest 2x60 metrów, ale często występuje również 2x50 metrów. Tutaj dobór długości jest bardziej skomplikowany i musimy wziąć pod uwagę uwarunkowania terenowe, w jakich przyjdzie nam działać.

Zjazdy na drogach wspinaczkowych raczej przygotowane są pod liny 2x50 metrów. Niestety z długością wyciągów może być różnie. Jeśli droga ma przygotowane stanowiska to zazwyczaj odległości między nimi mieszczą się w limicie 50 metrów. Na drogach tradycyjnych może już być różnie i niewykluczone, że będziemy musieli robić krótsze wyciągi lub trzeba będzie chwilę wspinać się na lotnej.

Z mojego doświadczenia wynika, że przesztywnienie i ciężar liny na długich wyciągach sprawia, że zazwyczaj staram się założyć stan po mniej więcej 40-50 metrach. Zimą, podczas wspinania mikstowego / lodowego, częściej wykorzystuję całą długość liny – zwłaszcza jeśli nie ma gotowych stanowisk.

Podsumowując – jeśli nie stać Cię na kupno dwóch zestawów lin połówkowych (50, 60 metrów) i jesteś początkujący, to kup 60-tkę. Tym bardziej, jeśli planujesz się wspinać zimą.

Grubość liny wspinaczkowej

Ważny parametr. Typowe liny pojedyncze mają średnicę 9-10,2 mm i z roku na rok pojawiają się nowe modele z dolnego przedziału tego parametru. Na pierwszy rzut oka różnica nie jest wielka, lecz to tylko pozory. Liny 9-9,5 są przeznaczone do wspinaczki sportowej dla profesjonalistów na długie / trudne drogi. Są lekkie, świetnie chodzą w przyrządzie i zapewniają małe tarcie na przelotach.

Ich minusem jest to, że trzeba sporo uwagi i wprawy, aby dobrze na nich asekurować. Początkujący asekurujący mógłby nie wyłapać lotu partnera lub poparzyć sobie dłonie, dlatego nie są one polecane dla osób o małym doświadczeniu. Przy takich linach warto mieć kubki z małym prześwitem lub przyrządy półautomatyczne (np. Click-Up, Grigri). Warto zajrzeć do tego artykułu: Jaki przyrząd asekuracyjny kupić?

Kolejna wada to dość szybkie zużywanie się. Mniej oplotu daje słabszą ochronę i należy liczyć się z koniecznością częstszej wymiany liny, zwłaszcza w rejonach o szorstkiej skale (np. piaskowiec, granit).

Dla początkujących i osób, które chcą mieć trwalsze liny, bardziej odpowiednia będzie średnica 9,6-9.8 mm. Takie liny są trwalsze, łatwiejsze w utrzymaniu i płynnie chodzą w przyrządach.

Mam subiektywne wrażenie, że liny 10-10,2 mm we wspinaczce sportowej powoli będą odchodzić do lamusa. Wpływ na to może mieć tendencja do „puchnięcia” lin używanych kilka lat. Impregnat ściera się, lina robi się sztywniejsza i wyraźnie grubsza. W rezultacie gorzej chodzi w przyrządzie, co jest dość irytujące (przynajmniej dla mnie). Za to nie można takim linom odmówić trwałości :-).

Im cieńsza lina tym oczywiście lżejsza. Waga jednego metra liny ok. 10 mm oscyluje wokół 65 gram (czyli 60 metrów będzie ważyć 3,9 kg), a przy średnicy ok. 9 mm to już np. 54 gramy (60-ka waży 3,24 kg). Wybierając się na 30-metrową drogę, do noszenia mamy więc niecały kilogram mniej, a podczas wspinania oszczędzamy zaledwie 0,5 kg. Trzeba jednak pamiętać, że cieńsza lina powoduje mniejsze tarcie na przelotach, więc będzie odczuwalnie lżej.

Przy linach połówkowych średnica liny ma jeszcze większe znaczenie. Połówki występują zazwyczaj w przedziale 7,8 - 8,5 mm. Podobnie jak przy pojedynczych, im większa średnica tym liny będą trwalsze.

alain-robert-verdon.jpg

Alain Robert podczas dłuuugiego lotu w Verdon. Fot. pinterest.com

Liczba odpadnięć UIAA

Chyba jedna z największych zagadek przy zakupie liny. Patrzymy i widzimy 5-7 odpadnięć. Wpierw trzeba dowiedzieć się, o jakim „odpadnięciu” mówimy – szerzej o tym mówię w innym artykule, patrz: Rodzaje lin wspinaczkowych i ich parametry.

Ogólnie każda atestowana lina będzie ok. Pit Schubert w swojej książce pisze, że liny, które wytrzymują więcej odpadnięć również dłużej nadają się do użytku. We wspinaniu sportowym właściwie nie patrzę na ten parametr, a wspinanie górskie to już inna bajka i tu wydaje mi się, że lina o większej liczbie odpadnięć to większe bezpieczeństwo. Plus pozytywniej wpłynie na waszą psychikę.

Siła graniczna liny wspinaczkowej

Parametr ten jest dość istotny. Przyjmuje się, że im niższy, tym lina bardziej się rozciąga (łagodniejsze hamowanie lotu). Kiedy to może mieć znaczenie?

Przykładowo przy wspinaniu tradycyjnym, gdy chcemy, aby siły działające na przelot były mniejsze. We wspinaniu sportowym ma to również znaczenie, bo loty będą łagodniejsze.

Impregnowana czy nie?

Impregnacja oplotu i rdzenia zwiększa odporność liny na warunki atmosferyczne (np. wilgoć) i zabrudzenia. Rzecz jak najbardziej pożądana przez wszelkiej maści taterników i alpinistów. Mokra lina będzie cięższa i zdarzały się sytuacje, że np. zamarznięte liny nie dały się ściągnąć podczas zjazdu.

Dodatkowo mówi się, że mokra lina jest mniej wytrzymała (ok. 25-30%).

We wspinaniu sportowym impregnacja nie jest już tak ważna, bo kiedy zaczyna padać, to i tak się zwijamy. Mimo to impregnowane liny są bardziej wytrzymałe i pozwalają na dłuższy okres użytkowania.

Wspinacze zimowi powinni celować w liny, które mają impregnowany zarówno oplot jak i rdzeń. Nie orientuję się, czy każdy „impregnowany” model liny ma w pakiecie impregnację tych dwóch elementów, czy tylko np. oplot. Warto to sprawdzić na stronie producenta.

Marka liny wspinaczkowej

Na polskim rynku możecie kupić liny takich producentów jak Beal, Petzl, Edelweiss, Sterling, Mammut, Millet, Ocun, Roca, Salewa, Tendon. Niektórzy z nich nie mają własnych fabryk lin i zlecają produkcję innym firmom w Europie. Póki co nikt – chyba - nie zaryzykował produkcji w Chinach :-].

Osobiście używałem lin pojedynczych Tendona (modelu Smart nie polecam - mocno puchnie, za to Master jest świetny), Mammuta (nie pamiętam modelu, ale starczył na długo) i Milleta (też nie pamiętam modelu; ogólnie lina całkiem, całkiem; trochę spuchła).

Z połówkowych używałem lin Mammuta, Tendona i Sterlinga. Dobre produkty.

Jeśli macie jakieś własne doświadczenia z poszczególnymi modelami, to zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach pod tym artykułem.

Kolor liny wspinaczkowej

„Najważniejszy” ;) parametr. Zdecydowanie musi wychodzić dobrze na zdjęciach. Oprócz tego praktyczne zastosowanie może mieć przy linach połówkowych. Warto, aby żyły były w dwóch wyraźnie różnych (jaskrawych) kolorach, aby móc je na pierwszy rzut oka rozróżnić.

Fajnie jak lina ma oznaczenie środka (ew. można SPECJALNYM markerem zrobić je samemu). Swego czasu Beal stosował różne wzory oplotu (połowa w jednym wzorze, połowa w drugim).

kolor-liny-wspinaczkowej.jpg

Nieznani wspinacze na Kuli w Kobylanach. Fot. Damian Granowski

Inne

Unicore

Parę lat temu Beal wprowadził ciekawą technologię Unicore. Polega ona na połączeniu oplotu z rdzeniem liny. Wyobraźcie sobie, że przecina się wam oplot na krawędzi. W normalnej sytuacji oplot zjedzie, odsłaniając rdzeń na większej długości. Przy Unicore to nie powinno wystąpić.

4 główne zalety tej technologii według producenta to:

  • umożliwia ewakuację po uszkodzeniu oplotu,
  • eliminuje ślizganie oplotu,
  • zmniejsza kurczliwość w wodzie o ponad 50%,
  • brak strzępienia się liny po przecięciu (np. nożem).

Widziałem, że coraz więcej producentów używa tej technologii i kto wie, może za jakiś czas wszystkie liny będą tak robione.

Cena liny wspinaczkowej

Last but not least. Dla niektórych najważniejszy wskaźnik. Nie dziwię się, ale jednak wziąłbym pod uwagę, że jest to zakup na 5-10 lat (o ile nie zużyjemy liny szybciej), więc chyba można się szarpnąć.

BTW – można nieźle przyoszczędzić, kupując liny w Arco. Duży wybór, tanio i można połączyć wspinanie z zakupami.

Ogólnie warto kupić linę z impregnacją. Starczy na dłużej.

Komentarze   

+7 #2 Janek 2016-06-02 16:15
Połówka w jednym kawałku jest dobra tak długo jak nie potrzebujesz odwiązać jednej żyły ... np: do zmiany prowadzenia w zespole trójkowym, związania się na lodowcu jedną żyłą, uwolnienia żyły do akcji ratunkowej, albo uwolnienia siebie z zaklinowanej liny, wymiany jednej żyły co dostała kamieniem itd itd itd. Cięcie na pół, jeżeli lina jest jednego koloru daje, dwie żyły tym samym kolorze, a to kiepski pomysł ...
Cytować
+2 #1 Wacek 2016-06-01 23:43
Mammut Genesis połówkowa 100 m w kawałku. Super lina tyle, że się skręca. Aha... lina kupiona w 2003 roku. Do dzisiaj pracuje.
Interpan - połówkowa, no niestety chlastnęła się i została wykorzystana do rożnych celów. Generalnie fajna lina.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież