Log in
    

Lista mojego ulubionego sprzętu outdoorowego - 2018

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Chyba każda osoba dłużej się wspinająca (i mająca wybór w sprzęcie) dobiera sobie po jakimś czasie preferowany zestaw do danej aktywności. Poniżej zamieszczam moją listę faworyzowanego sprzętu. Do zrobienia takiej listy natchnęła mnie podobna lista Wojciecha Wajdy, którą zamieścił na swojej stronie (dozent.com – niestety strona już na emeryturze).

Weźcie też pod uwagę, że z racji prowadzenia drytooling.com.pl, czy mojej szkoły wspinania sporo rzeczy dostałem od dystrybutorów do testów. Wspiera mnie również firma Snap Outdoor (sklep internetowy 8a.pl, dystrybutor produktów Climbing Technology, Ocun, Metolius).

Jak łatwo się domyśleć, przy takich produktach ciężko o pełny obiektywizm, więc postanowiłem takie produkty oznaczać gwiazdką (*), abyś o tym wiedział, że za dany produkt nie płaciłem. Nie chcę przez to powiedzieć (między wierszami), że produkty, który otrzymałem od firm to są produkty gorsze. Są to produkty równie dobre i pewnie niejeden z nich kupiłbym za własne pieniądze. Jest jednak szansa, że kupiłbym w takim przypadku coś innego, które w danym momencie byłoby dla mnie lepsze. Dla mnie zawsze ważny był aspekt materialny. Mógłbym kupić „gorszy” produkt, ale taki na który byłoby mnie stać.

Weźcie też pod uwagę, że sprzęt kompletowałem przez niemal 12 lat, więc nie traktujcie tej listy jako jedyną słuszną rekomendację ;). Niektórych produktów pewnie już nie kupicie w sklepie, inne będą miały lepsze odpowiedniki, ale ich prezentacja może dać mały pogląd.

Lista co pewien czas będzie modyfikowana (aktualny stan na 2018 rok). Może zmieniać się sprzęt (co roku wchodzą nowe modele), a do starych mogę dodawać uwagi co do użytkowania. Dobrym uzupełnieniem tego artykułu są dwa poniższe:

Sprzęt wspinaczkowy na początek i późniejsze etapy (z podsumowaniem ile to wszystko kosztuje)

Koszty sprzętu outdoorowego (z podsumowaniem ile to wszystko kosztuje)


Ten artykuł jest jednym z szerszego cyklu, pt. "Szkoła wspinania" mającego na celu popularyzację bezpiecznych metod wspinania oraz usprawnienie, a co za tym idzie wzrost ogólnego poziomu polskiego wspinania. Celem tego "projektu" jest przekazanie/utrwalenie podstawowej wiedzy dla początkujących jak i również różnych patentów dla bardziej zaawansowanych. Uprzedzam jednak, że nie jest to internetowy kurs wspinania, a jedynie uzupełnienie takich kursów + ewentualne przypomnienie. Jeśli myślisz o kursie/sekcjach wspinaczkowych i podoba ci się mój sposób przekazywania wiedzy to zapraszam na kursy wspinaczkowe.

Jeśli jesteś tu pierwszy raz i strona ci się podoba to zajrzyj do artykułu "pierwszy raz na drytooling.com.pl" znajdziesz tam kilka wskazówek, co warto przeczytać na stronie :-). Polecam również zapisać się na newsletter (będziesz dostawał na niego powiadomienia o nowych, wartościowych artykułach. Spamu... nie będzie. Zapraszam również na fb.


Sprzęt wspinaczkowy

Kask Orion* firmy Climbing Technology - Używam od 3 lat i jestem bardzo zadowolony z jego lekkości i dopasowania na głowie (nie każdemu spasuje). Wcześniej używałem kasku Half Dome firmy Black Diamond. Przez 5-7 lat przeżył sporo. Jest to dość pancerny model i jedyne co mógłbym mu zarzucić, że po jakimś czasie (4-5) latach odkleiła się piankowa wkładka.

Uprząż Ascent* firmy Climbing Technology - Mam ją od 2-3 lat, lecz muszę przyznać, że jest to miłość od pierwszego włożenia. Uprząż dzięki wygodnej konstrukcji, sporej ilości szpejarek idealna jest w góry, lub tam gdzie będziemy musieli długo wisieć (np. praca instruktora). Ja jeszcze mam starą wersję tej uprzęży. Aktualnie w sklepach jest nowsza (w kolorze zielonym), która podobno jest jeszcze lepsza.
Przy mojej wersji po 2 latach użytkowania nastąpiło urwanie jednego elementu (pętelka przy pasach udowych, przez którą przewleka się linę), który nie wpływa na bezpieczeństwo, ale na komfort już tak.

Uprząż Basic firmy Ocun - Na co dzień używam jej w skałach, na panelu. Latem używałem jej również w górach. Częściej, do pracy instruktorskiej i w góry, wybieram uprząż Acent* CT.

Przyrząd Frog firmy Singing Rock - Mały, tani, bardzo lekki (65 gram) przyrząd dwufunkcyjny. Z początku musi się nieco dotrzeć (jeśli używamy go na grubych linach pojedynczych), ale później już jest ok. Używam go w górach i na wielowyciągówkach (wszędzie tam, gdzie 15-25 gram robi mi różnicę).

Przyrząd ClickUp* firmy Climbing Technology - półautomatyczny przyrząd asekuracyjny, świetny do asekuracji z dołem i na wędkę. Tańszy niż GriGri i osobiście lepiej się nim asekuruje przy asekuracji z dołem. Polecana opcja, jeśli występuje różnica wagi pomiędzy asekurantem, a prowadzącym. Raczej dedykowany do cieńszych lin. Grube i spuchnięte 10 mm będą napotykały opór w przyrządzie. Aktualnie w sprzedaży jest już nowsza wersja (ClickUp +).

Przyrząd Gri Gri 2 firmy Petzl - Wyborny przy asekuracji na wędkę. Świetny przy pracy instruktorskiej, czy ekipowaniu. Nie cierpię asekurować z niego przy asekuracji dolnej.

Friendy DMM Dragony - Dwuosiowe friendy walijskiej firmy. Oznaczenie kolorami i rozmiary podobne jak w Camalotach C4 BD. Świetnym rozwiązaniem jest przedłużana tasiemka, która pozwala często zaoszczędzić na jednym ekspresie. Trochę upierdliwa przy składaniu i zdecydowanie szybciej się zużywa niż poliestrowe taśmy (np. w C4 BD). W tym roku kupiłem kilka dwuosiowych friendów Wild Country - zobaczę jak się spiszą.

Mikrofriendy Black Diamond C3 – małe główki (3 krzywki) nadają się dobrze do hakodziur. Standardowo zabieram ze sobą set (oprócz szarego) w Tatry (latem i zimą).

Gdybym teraz miał kupować mikrofriendy to jednak zdecydowałbym się na Totem Camy Basic.

Kości DMM Wallnuts - Rewelacyjne kości, z dość miękkiego stopu. Zacierają się aż za dobrze… Podobno wcześniejsza wersja była jeszcze lepsza.

Stalowy karabinek Snapy Steel CF SG firmy CT – Stalowy, odporny na ścieranie karabinek HMS. Używam intensywnie od 4-5 lat i karabinek nabrał jedynie „połysku“. Bardzo ciężki, więc używam jedynie w skałach (głównie w pracy instruktorskiej).

Karabinek HMS Black Diamond (???) - ważący 68 gram o okrągłym przekroju. Lekki i zgrabny, w sam raz góry.

Karabinek zakręcany CT Aerial Pro - Mały, lekki (40 gram) karabinek CT w sam raz jako trzeci karabinek w zestawie osobistym na wielowyciągówkach.

Ekspresy Climbing Technology (Basic Set) - Mam je już 9 lat (z setu 15 zostało mi 4), służąc mi głównie w skałach do wspinania sportowego i drytoolingu. Odporne dość na ścieranie (chociaż po 10 latach powoli zbliża się ich wymiana), a sprężyny raz były smarowane. Trzeba przyznać, że są to już ekspresy z poprzedniej epoki (wcięty ząbek, a nie Keylock) i dziś kupiłbym coś innego ze stajni CT*.
Właściwie większość moich ekspresów to eksy z każdej parafii jaka się trafiła. Także tutaj właściwie nie ma co kombinować z eksami i kupić jakie nam pasują (i tanie).

Karabinki Mad Rock (Ultra Light) - Lekkie (32 g) z zamkiem typu agrafka. Zawsze biorę je w góry (robię z nich ekspresy górskie i zwykłe). Ciężko będzie je aktualnie kupić. Dziś kupiłbym CT Fly Weight Evo (ok. 25 gram).

Kolorowe karabinki* Ocun - Zawsze uważałem, że kolorowe karabinki przy friendach to gadżeciarstwo. Od czasu jak mam Ocuny to nawet jeśli to gadżet, to bardzo przydatny. Nie dość, że lekkie (26 gram) to jeszcze jeśli dopasujemy karabinki kolorystycznie do friendów, to jeden rzut oka na szpejarkę, pozwala nam określić jakie friendy jeszcze mamy. Wybór odpowiedniego frienda w ferworze walki staje się również bezbłędny. Bałem się, że ze względu na małe rozmiary nie będą nadawały się na zimę. Na szczęście myliłem się. Mimo tego większe karabinki lepiej nadają się do operacji w rękawicach.

Cienkie taśmy* Ocun 11mm 60 cm - zakładane do ekspresów górskich.

Taśma poliamidowa 120 cm Ocun – W sam raz na lonżę i do budowania stanowisk.

Plecak Cerro* 25 l firmy Montano - Lekki plecak, który pozwala mi się zapakować na dzień wspinania (nawet zimą, chociaż ciężko). Używam go również podczas jednodniowych wycieczek i na codzień w mieście. Więcej o nim w teście.

Plecak Extreme* 35 + 15 litrów, firmy Berghaus - Obszerny plecak z wygodnym systemem nośnym (do którego da się podpiąć narty skiturowe). Przez 4 lata użytkowania bardzo sobie go chwaliłem.

Plecak Extreme* Montano (45 litrów) - Minimalistyczny plecak w który spokojnie zapakujemy się nawet na wielodniowe wspinanie. Bardzo wytrzymały. Ja mam jeszcze wersję z wąskimi ramionami i pasem biodrowym. Teraz jest dostępna z szerszymi, więc nieco wygodniejsza.

Aktualnie zdradziłem go dla Arcteryxa Alpha 45 l - wygodniejszy, ale bardziej delikatny. Bardzo lekki. W sam raz na wielodniowe wspinanie i zdecydowanie lepszy niż Extreme Montano.

Buty wspinaczkowe La Sportiva Katana – Najwygodniejsze (przynajmniej jak już rozbijemy) buty jakie miałem do tej pory na stopach. Świetnie się w nich wspina, ale rozbijanie to katorga.

Buty wspinaczakowe Ocun Ozone* - Mam je od 3 sezonów i świetnie spisują się na krawądkach. Na dziurkach radzą sobie dość dobrze (tak ocena 4 na 5).

Czekany Petzl Nomic – Mam od 6-7 lat i uważam, że są to świetne dziabki. Gdy kupowałem, to chyba były najlepsze. Od tego czasu pojawiło się kilka ciekawych propozycji. Teraz kupiłbym chyba Cassiny X-dreamy.
Czekany Raptor* Eliteclimb - karbonowe dziabki od polskiego producenta. Lekkie (445 gram) i wygodne. Ich test już jest na stronie. Zdecydowanie polecam do wspinania tatrzańskiego i w lodzie. Drytool również im nie straszny.

Raki Black Diamond Cyborg – posiadają opcje mono i duo point. Konstrukcja ze stali nierdzewnej. Raczej nie ma czego im zarzucić. Po 4 latach zajechałem je i aktualnie wspinam się w półautomatycznych (!) rakach Vampire Mixt Simonda*. Naprawdę byłem zaskoczony precyzją wspinania.

Tej zimy wreszcie dotarły do mnie nowe raki CT Hyper Spike*. Wydaje mi się, że to najlepsze raki, jakie miałem do tej pory na nogach, a cena w sklepach jest nader atrakcyjna :).

Śruby lodowe Black Diamond Express – Swego czasu uważałem je za najlepiej wkręcające się śruby. Trochę zmieniły to śruby Petzla Laser Speed.

Aktualnie mam w pakiecie dwie śruby Petzl Laser Speed Light. Zadziwiająco lekkie i świetnie się wkręcają. Cena lekko zabójcza ;). Zobaczymy jak będzie z trwałością, bo niestety czasem widzę fotki wrzucane na fb, że śruba wzdłuż pękła lub ułamał się jeden z zębów... W przyszłym roku BD ma wypuścić swoje lekkie śruby.

Lina pojedyncza Millet – nazwy modelu nie pamiętam (i nie mogę znaleźć w necie). Lina o średnicy 10 mm i niestety nieco spuchła, przez co dość ciężko chodzi w przyrządzie (Click-Up). Powoli czeka ją emerytura

Teraz na kursach używam lin Mammuta (9.8 mm) i Ocuna ultimate (9,4mm).

Lina połówkowa Sterlinga - 7,8 mm. Dobra na lato i zimę.

Młotek Thunder Hammer CT* – Świetnie wyważony, z ogumowaną rączką (waga 513 gram). W zestawie gumka i plastikowy karabinek do uprzęży. Ten ostatni karabinek zmieniłem na Carrytoola Petzla.

Chociaż teraz mam zamontowany młotek w Nomicu, więc częściej młotek zostaje w domu.

Odzież i sprzęt outdoorowy

Czołówka Petzl Tikka – Używam od kilku lat i polecam. Jest to czołówka z dolnego przedziału cenowego, ale dla 90% wspinaczy jest wystarczająca.

Na wspinanie górskie biorę już Zebrę (ok 600 lumenów). Tej czołówki chyba nie trzeba rekomendować ;).

Kurtka membranowa adidas terrex™ GTX Active Shell Jacket* - Przeciwdeszczowa, waży 370 gram, dedykowana dla wspinaczy. 4 lata użytkowania i dalej daje rade.

Kurtka Wave Yeti – Puchówka o estetycznym kroju. Dla niektórych zbyt „zimna”, dla mnie wystarcza. Miałem okazję używać ostatnio bardzo ciepłej kurtki puchowej Yeti Torre? To już jest konkret i dla zmarzluchów na stanowiskach jest dobrym rozwiązaniem.

Kurtka Thermoball Hoodie* – lekka kurtka primaloft (wypełnienie Thermoballem). Używam jej zamiennie z adidas Ndosphere Jacket*, która jest nieco cieplejsza, ale cięższa.

Bielizna termoaktywna – kalesony Brubeck, góra to koszulka z długim rękawem Odlo. Jak jest bardzo zimno to ubieram Ribano firmy Montano. Jednoczęściowy kombinezon z Powerstretchu.

Spodnie – temat dość złożony. Latem najlepsze dla mnie są adidas terrex Mountain*. Zimą używam membranowych spodni adidas terrex Icefeather* (kilka łat na kolanach zebrało się). W tym sezonie nabyłem spodnie softshellowe Montano Extreme (z nakolannikami). Pancerne i trwałe. Sugeruję przed zakupem sprawdzenie jak leżą na nogach, bo krój nie każdemu podpasuje.

Na trudne drogi, gdzie nie ma tak dużo śniegu i dominuje teren skalny biorę lekkie spodnie softshellowe, które zapewniają mi dużą swobodę ruchów.

Bluza Montano Cortina* - Rewelacyjna bluza. Lekka, ciepła i ładnie wygląda. Kaptur spokojnie może służyć jako czapka. Używam jej chyba już z 5 lat i dalej daje radę. Mam wrażenie, że jest nieco bardziej luźna, ale kolor nadal taki sam. Polecam!

Rękawiczki – Do drytoolingu, w dość ciepłych warunkach, robocze rękawiczki z marketu budowlanego Jula. Do cięższej mikstowej roboty rękawice dt* i Power Load* Monkey's Grip.

Buty podejściowe adidas terrex Scope* - Na tatrzańskie podejścia. Dość sztywne i ciepłe, więc nadają się również na sezon zimowy i jesienny, gdy należy liczyć się ze śniegiem.

Buty TNF Verto S6K Glacier* - jednowarstwowe buty pod raki automatyczne. W sam raz na tatrzańską zimę.

Od zeszłej zimy testuję również Fitz Roy* firmy Bastard. Zapowiadają się naprawdę dobrze :-).

zjazd-z-patri-skrajna-baszta.jpg

Sprzęt skiturowy

Wiązania Dynafit TLT Speed – Kultowe wiązania, niemalże niezniszczalne. Ważą około 650 gram (para) i nadal można je znaleźć na różnych aukcjach za przyzwoite pieniądze. W sklepach są dostępne nowsze wersje tego wiązania. Zakup na lata.

Buty Dynafit TLT 3 – Przeskok z buta skiturowego, który ważył ok 2 kg na TLT 3 (1,4 kg) był miłym przeżyciem. W tym roku zastanawiałem się nad zmianą na jakieś nowsze, ale myślę, że TLT 3 jeszcze trochę posłużą.

Narty Zag – Nie wiem jaki to dokładnie model, ale jak kupujesz używane narty za 200 zł (z rockerem) to masz to gdzieś ;).

Foki Gecko – Świetnie się kleją, niestety nie są zbyt trwałe.

Lekki, klasyczny czekan CT - bardzo lekki, w sam raz do skituringu, gdy zazwyczaj dziabkę nosimy ze sobą.

Kije milo Freeride – Dwuczęściowe kije naszej rodzimej firmy. Niska cena, a jakościowo nie można im nic zarzucić. W komplecie dwa rodzaje talerzyków.

Tyle jeśli chodzi o moją zawartość szafy. Mam nadzieję, że ktoś z Was skorzysta ;-). Jak macie jakieś sugestie / własne opinie to śmiało komentujcie :).

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież