Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Łomnica / Droga Stanisławskiego V

Droga Stanisławskiego V na zachodniej ścianie Łomnicy to historycznie pierwsza droga na tej ścianie. Już dla tego powodu warto ją zrobić.

stanislawski lomnica

Wspinanie na Stanisławskich. Fot. Marek Pokszan

Wycena: V

Długość:  ok. 250 m

Czas przejścia: 2,5 godziny

Lokalizacja: Łomnica

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: ?

Okres do wspinania: wiosna, lato, jesień

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1929, 8 sierpnia - Antoni Kenar, Aleksander Stanecki i Wiesław Stanisławski

Pierwsze przejście zimowe: 1953, 18 marca - J.Sláma i towarzysz

Dojście

1. Od schroniska Téryego.

2.  Kolejką na szczyt, a następnie zejście drogą Jordana, a późniesj żlebem pod ścianę. (Drogo, lecz wygodnie)

3. Małą ferratą z ramienia Łomnicy. Do szczegółów odsyłam tutaj: Łomnica. Według mnie najlepsze, jeśli nie mamy kasy na kolejkę.

Opis

Zamieszczam dzięki uprzejmości Marka Pokszana (http://www.facebook.com/na.szczyty), przewodnika IVBV.

Dnia 13 sierpnia 2015 r., po bardzo wielu latach, odwiedziłem drogę Stanisławskiego na "Szklanej Górze", czyli na zachodniej ścianie Łomnicy. Tym razem - jako przewodnik IVBV. "Na starych śmieciach" napotkałem trochę nowości.

Droga została wyposażona w komplet stałych stanowisk, ale korzystanie z nich nigdzie nie jest konieczne (np. gdy ringi są zajęte) - doskonale i szybko zakłada się stanowiska obok, "po staremu", głównie z wykorzystaniem zębów skalnych i solidnych bloków, a miejscami - nawet daje to lepszą geometrię układu asekuracyjnego. W tenże sposób przeprowadziłem calutką drogę, ponieważ teren przede mną zajmowały dwa sympatyczne, ale nie najszybsze zespoły słowackie.

Zauważyłem, że tzw."przewieszka" (na bodajże 3 wyciągu) jest nieco trudniejsza niż przed laty - najwyraźniej coś się ukruszyło na wejściu, ale za to asekuracja zrobiła się wyśmienita dzięki wyraźnej (chyba dość świeżej) szczelinie w "kominku startowym" - w sam raz na malutkiego frienda.

Na ostatnim wyciągu, w płycie, na samym początku "nieasekurowalnego" trawersu, idealnie siada mały stoper (metolius #2) tuż poniżej narzucającej się mniejszej ryski (pozornie lepszej, ale nieprawda). To zupełnie odmienia "morale" na płycie.

Ostatnie stanowisko - gotowiec ze złocistych "rogów baranich"- mające obsługiwać z góry kluczowy wyciąg - jest moim zdaniem usytuowane bardzo niekorzystnie. Cóż z tego, że w "wygodnym" terenie, skoro taka lokalizacja - po pierwsze - utrudnia (albo wręcz uniemożliwia) kontakt z partnerem, po drugie - grozi strącaniem kamieni z piarżystej rynny, którą lina musi stamtąd biec w dół (alternatywa, to podwieszenie jej na zębach skalnych w okolicy przełączki w żeberku - tej, na którą się wychodzi trawersem - ale to oznacza przełamanie liny gwarantujące niemożność uciągnięcia, no i dużo gorszą - bo cały czas boczną - asekurację partnera, a więc "wylanie dziecka z kąpielą").

Uważam, że doskonałym miejscem na stanowisko pozostaje "po staremu" właśnie jeden z zębów skalnych ponad przełączką - lina połówkowa pozwala na takie poprowadzenie, że partner na trawersie ma doskonałe zabezpieczenie prawie wprost z góry, jest świetny kontakt głosowy, a nawet po trochu wzrokowy, a żadna z żył liny nigdzie nie musi przechodzić po rumoszu, czy innej kruszyźnie.

Po komforcie wspinaczki w monolitach, ostatnie parę metrów drogi jest zaskakująco kruche (nie, żeby bardzo, ale odmiana jest skokowa, zatem dochodzi realne ryzyko odpadnięcia w trakcie "witania się z gąską")

Zejście

Zjazd kolejką, lub zejście z Łomnicy. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Łomnica - 60 najpiękniejszych szczytów Tatr.

Sprzęt

Zestaw standardowy.

Sprzęt (wykorzystany w 100%): 3 małe friendy, 6 tricamów od 0.25 do 2.5, stopery metolius - od #1 do #10, 9 ekspresów, 10 taśm z dyneemy (9x120 cm i 1x60 cm), 16 karabinków zw.
Wspinaczka miała w założeniach aspekty dydaktyczne, zatem starałem się o pokaz perfekcyjnej asekuracji (albo - jak kto woli - jestem cykor). W dzisiejszej epoce da się na całej drodze bardzo dobrze asekurować, chociaż nawet teraz trzeba kilka razy sporo "wyjść nad haczyk". Szacunek dla psyche Wiesława...

Historia zdobywania

Znajdziesz ją tutaj: Zdobywanie zachodniej ściany Łomnicy

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Marek Pokszan

Porównanie nowych friendów BD, DMM i Wild Country

Zatwardziali gadżeciarze już pewnie natrafili na ten film i potrafią wskazać ile jest różnicy w wadze nowych i starych C4 BD, ale pewnie mamy w naszym środowisku normalnych wspinaczy, którzy jeszcze nie wiedzą, że szykują się nowości na rynku friendów. Portal weightmyrack.com (swoją drogą fany serwis) zrobił filmowe porównanie nowych camalotów Black Diamonda, nowych Dragonów DMM i nowych dwuosiowych friendów Wild Country. 

nowe friendy bd dmm wc

Ogólnie zapowiada się ciekawie :-). Black Diamond odchudził camy o około 25%. DMM Dragony mają polepszone tarcie na krzywkach, dzięki czemu lepiej powinny działać w wapieniu. Wild Country wypuścił swoje pierwsze dwuosiowe friendy, dodatkowo przyjął kolorystykę z BD. Ich nowe friendy zostały wyposażone w patent z wydłużaniem taśmy ala Dragon. Spust jest jak w Camalotach BD.

Chyba warto poczekać jeszcze chwilę z zakupem nowego sprzętu.

Na koniec polecam mały artykuł doszkalający o friendach :).

 

  • Damian

Łomnica / Hokejka VII-

Hokejka VII- na zachodniej ścianie Łomnicy to droga z kategorii "Musisz zrobić". Droga piękna, na jednej z najwspanialszych ścian Tatr. Skała zaskakuje litością. Prawdziwy klasyk.

podejscie pod okap hokejka lomnica

Przemek Patelka i Rafał Kucharski na piątym wyciągu - podejście pod okap - Hokejki. Fot. Damian Granowski

Hokejka jest naturalnym kolektorem wody z zachodniej ściany Łomnicy, więc jeśli dzień wcześniej padało, to zmieńcie cel. Ponieważ kluczowa rysa będzie pewnie mokra. Nie wspominając o wyjściowym kominku, który jest niebanalny ;).

Przejście "Hokejką" w górnej części. Fot. Vilém Heckel

Wycena: VI+ (raczej VII-). Kluczowe miejsce często bywa mokre, co może wpłynąć na odczuwalne trudności.

Długość:  Wysokość ściany to ok. 300 metrów. 9 wyciągów + 100 metrów łatwego terenu do szczytu Łomnicy.

Czas przejścia: 5h

Lokalizacja:  Zachodnia ściana Łomnicy

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: W

Charakter: zacięcia / płyty / depresje / kominy / ryski / trawersy

Zagrożenia obiektywne: Podczas oberwania chmury droga zamienia się w wodospad. Można się utopić!

Pierwsze przejście: 1950, 22 sierpnia. Zespół: František Plšek, Valcav Zachoval

Pierwsze klasyczne przejście: 1983, 7 lipca. Zespół: A.Formánek - E.Mlynarovičová. Prawdopodobnie droga była pokonywana klasycznie wcześniej.

Pierwsze przejście zimowe: 1952, 21 kwietnia, wspinacze słowaccy

Pierwsze polskie przejście: 1954, 6 września. Zespół: Stanisław Biel, Zbigniew Rubinowski

Drugie polskie przejście: Jan Długosz i Andrzej Pietsch

Dojście

1. Od schroniska Téryego.

2.  Kolejką na szczyt, a następnie zejście drogą Jordana, a późniesj żlebem pod ścianę. (Drogo, lecz wygodnie)

3. Małą ferratą z ramienia Łomnicy. Do szczegółów odsyłam tutaj: Łomnica. Według mnie najlepsze, jeśli nie mamy kasy na kolejkę.

Opis

start hokejki lomnica

Przemek Patelka na starcie Hokejki. Fot. Damian Granowski

Pierwszy wyciąg startuje ładnym zacięciem (III). Nim do góry do zaklinowanego bloku. Mijamy go z lewej strony . Następnie kawałek do góry i trawersujemy w prawo na półkę ze stanowiskiem (wszystkie stanowiska na Hokejce są z ringów).

przebieg hokejki widoczny z podstawy sciany

Przebieg Hokejki widoczny z dołu. Opr. Damian Granowski

Drugi wyciąg to pokonanie małej przewieszki (IV) i podążanie wzdłuż wiodących formacji lekko w lewo na półkę.

Wspinaczka na zachodniej ścianie Łomnicy - hokejka

Przemek Patelka na końcówce drugiego wyciągu. Fot. dg

Trzeci wyciąg - trawers po wygodnej półce do potrzaskanego kominka. Nim do góry (V) na półkę ze stanowiskiem.

kominke hokejka

Rafał Kucharski w kominku na trzecim wyciągu Hokejki. Fot. dg

trawers przez krzyz hokejka damian granowski

Damian Granowski na trawersie przez Krzyż. Fot. Przemysław Patelka

Czwarty wyciąg to słynny Krzyż. Zaraz po prawej stronie od stanowiska, na filarku mamy ringa. Wbijamy się w trawers i idziemy lekko wznosząc się w prawo (żółta pętla i haki). Jeszcze czujne wyjście na półkę i 10 metrowy trawers w prawo do stanowiska. Szacunek dla wspinaczy, którzy robili to w ciężkich butach!

krzyz lomnica hokejka

Przemek Patelka na "Trawersie bez chwytów", czyli końcówce wyciągu przez krzyż. Fot. Damian Granowski

Piąty wyciąg to łatwe wspinanie zacięciem, a następnie długi skośny trawers do góry. Na trawersie czujne miejsce za IV+ (V?). Stanowisko znajduje się z lewej strony "hokeja".

Szósty wyciąg to podejście do nyży (V) i przejście przez przewieszone zacięcie (VI, może V+ przy umiejętnej rozpieraczce). Wychodzimy na małą płytę i mamy jeszcze kilka czujnych ruchów do wygodnego stanowiska na półce.

dg na okapie hokej lomnica

Damian Granowski na przejściu przez okap na Hokejce. Fot. Przemysław Patelka

Siódmy wyciąg według fototopo z tatry.nfo.sk idzie w lewo na filarek, a następnie przez czujną płytkę wracamy z powrotem do zacięcia. Według schematów (z GÓR i tatry.nfo.sk) można iść również do góry, ale nie wiem, czy będzie łatwiej...

plyta hokejka lomnica przemyslaw patelka

Przemek na czujnym trawersie. Fot. Damian Granowski

Idziemy kominkiem do góry (V) i wychodzimy na niezbyt wygodne stanowisko - w porównaniu z innymi).

Ósmy wyciąg - kominem bezpośrednio do góry (V, trochę szemranka z tą wyceną. Dałbym raczej rudawskie IV+;-). Warto zawiesić sobie plecak na uprzęży. Po wyjściu z komina wbijamy się na filarek i nim do zacięcia, który kończy się lekko przewieszającą się rysą (VII-). Jest to kluczowe miejsce i często jest mokre. W razie czego jest sporo haków (i ring nad trudnościami), z których można azerować. Po przejściu tego miejsca idziemy na prawo od podstawy komina, gdzie jest stan.

Dziewiąty wyciąg to przeciskanie się przez niebanalne komino-zacięcie (V+). Wychodzimy na platformę skalną. Z prawej strony kuluaru dwa ringi (w odległości ok. 130 cm).

Kuluarem już łatwo (II) do góry jak puszcza. Można iść na żywca lub z lotną (np. jeśli jest mokro, lub brak pewności ruchów). Uważajcie, aby nie zrzucić kamieni.

Zejście

Zjazd kolejką, lub zejście z Łomnicy. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Łomnica - 60 najpiękniejszych szczytów Tatr.

Sprzęt

Zestaw standardowy. Generalnie spity na stanowiskach, w newralgicznych miejscach dwa spity (na trawersie przez krzyż, oraz na wyjściu z kluczowego miejsca), oraz sporo stałych haków.

Historia zdobywania

Boje o zdobycie środka zachodniej ściany Łomnicy miały miejsce od 1932-1933 roku, do 1950. Niemal 20 lat, podczas których Polacy i Słowacy "walczyli" o pierwsze przejście. Ostatecznie udało się to zespołowi: František Plšek, Valcav Zachoval, którzy pokonali drogę 22 sierpnia 1950 roku.

Valcav Zachowal ginie w lawinie kamiennej w sezonie zimowym 1951/52, podczas podejścia pod Hokejkę, w celu jej pierwszego przejścia zimowego.

Więcej o zdobywaniu zachodniej ściany znajdziecie tutaj: Łomnica - 60 najpiękniejszych szczytów Tatr

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

"Hokejka na zachodniej ścianie Łomnicy prowadzi środkiem sławnej i pięknej śicany. Lita skała, efektowna wspinaczka. Robiłem dawno, w 1961 r., ale wrażenia są ciągle żywe" Janusz Kurczab

"Piękna sceneria - niezależnie od wybranego wariantu podejścia. Wspinanie w litej skale ewidentnymi formacjami, brak gemelu. Niewiele ścian w Tatrach ma tak ewidentne, z daleka widoczne formacje skalne, ciągnące się od podstawy ściany aż po wierzchołek. Hokejka prowadzi jedną z nich" Piotr Panufik

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

tatry.nfo.sk, na stronie KW Warszawa. Dobry schemat znajdziecie również na nieznanetatry.pl

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Damian

Jakie spodnie w góry: wiosną, latem, jesienią i zimą?

Spodnie w góry to temat dość ważny. Oczywiście na polskim rynku znajdziecie mnóstwo modeli z których będzie co wybrać. Pytanie jak zrobić to aby pogodzić wygodę, cenę, trwałość i przeznaczenie? O tym poniżej :-).

Wspinaczka na Fuczoku. Fot. Magdalena Dudek

Zanim przejdę do opisu różnych rodzajów spodni to polecam artykuł "Jak ubrać się w góry latem". Znajdziecie tu całościowe podejście do ekwipunku górskiego (letniego). Ewentualnie możecie jeszcze zaglądnąć tutaj: "Jak ubrać się w góry zimą", jeśli interesuje was zima. Polecam jeszcze art. na temat ekwipunku w góry: "Checklista sprzętowa" i zbiór poradników wspinaczkowych. A dla tych, którzy są tu pierwszy raz: "Know, how dla nowych czytelników".

Polecam też zapisać się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o podobnych artykułach. Możesz zapisać się pod tym linkiem lub w formularzu poniżej. Dostaniesz na maila potwierdzenie otrzymywania newslettera (sprawdź ew. folder spam). Klikasz i gotowe :-)

Zapisz się na newsletter z powiadomieniami o nowych artykułach

Spodnie w góry na wiosnę, lato i jesień

Tutaj oczywiście musimy sobie odpowiedzień, jaką aktywność będziemy uprawiać? Czy będzie to parę wypadów w roku w góry, czy może kilka w miesiącu, czy może wielodniowe trekkingi w górach. Inne modele spodni będę sugerował do trekkingu, inne do wspinanania.

Postaram się najpierw omówić budowę i różne patenty stosowane w spodniach outdoorowych, a później postaramy się je dopasować do konkretnej działalności :-).

Pierwszą rzeczą, która przychodzi na myśl o spodniach górskich, są cieżkie spodnie z pancernego softshellu. Takie spodnie zostawiłbym sobie na zimę (a i to nie zawsze). W ciepłych porach roku lepiej będą się sprawdzały cieńsze, lżejsze spodnie z materiałów syntetycznych. Chodzi o to, aby były zarówno ciepłe, jak i w miarę oddychające, co ma znaczenie na podejściach.

Jeśli czujemy, że może nam być zimno, to warto zaopatrzyć się w bieliznę termoaktywną. Sprawa bardziej się komplikuje jeśli będą występować opady deszczu.

Jeśli jest to jednodniowa wycieczka, to jakoś powinniśmy dotrzeć do schroniska/samochodu, nawet w mokrej odzieży. Softshellowe spodnie byłyby nieco lepsze, ale i tak nie rozwiążą problemu. Idealnym rozwiązaniem jest mieć w plecaku lekkie spodnie z membraną, które założymy. To rozwiązanie sprawdza się na wielodniowych wycieczkach, gdy nie możemy sobie pozwolić na - zbytnie - przemoczenie garderoby.

Na rynku możecie spotkać modele spodni outdoorowych z ewentualnymi wstawkami z trwalszego materiału w newralgicznych miejscach. Kolana, siedzenie, wewnętrzne strony nogawek są wzmocnione, dzięki czemu spodnie dłużej służą.

Dobrze jest, jeśli materiał spodni oddycha. Muszą też być bardziej pancerne, ponieważ skała potrafi być bezlitosna dla odzieży. Dobrym patentem przy wspinaniu są profilowane kolana, dzięki czemu spodnie tak nie krępują ruchów.

Warto, aby miały dwie kieszenie (najlepiej zapinane) po bokach. Świetnym patentem jest kieszeń na udzie, gdzie możemy schować np. schemat drogi wspinaczkowej oraz rozpinane nogawki. Oczywiście dobrej jakości zamki (bardzo dobre są japońskie YKK).

Generalnie spodnie powinny być wyposażone w pasek. Raczej niech będzie z lekkich materiałów. Klamerka powinna dać się odpiąć w rękawiczkach i lepiej, żeby była w miarę pancerna. Przypadkowe nadepnięcie i zniszczenie klamerki potrafi zepsuć humor.

Rozporek raczej niech będzie na zamek. Zakończenie na guzik lub - lepiej - dwa guziki.

Dobrymi spodniami są np. adidas Terrex Mountain, Montano El Cap.

Spodnie El Cap firmy Montano. Waga 360 gram

Na parudniowe wyjazdy można rozważyć wzięcie - dodatkowo - wodoodpornych spodni. Tutaj ciekawą propozycją są spodnie Latok minimalist firmy Montano.

Latok Minimalist (190 gram)

Ok, wiemy już coś o budowie spodni outdoorowych, czas aby dopasować to do konkretnych aktywności.

Spodnie używane w górach kilka razy do roku (trekking wiosna, lato, jesień)

Takie spodnie nie powinny być drogie - chociaż kto bogatemu zabroni ;). Raczej zastanowiłbym się nad modelem, który dobrze spisywałby się również na mieście i nie rzucał się w oczy, tak jak ultratechniczne wspinaczkowe modele w oczojebnych barwach. Myślę, że znajdzie się trochę takich modeli. Z tego co się orientuję np. marka Fjällräven ma takie modele (ale do tanich chyba nie należą. Z drugiej strony posłużą zapewne długo).

Spodnie górskie używane kilkanaście razy w sezonie (trekking wiosna, lato, jesień)

Tutaj już zastanowiłbym się nad czymś konkretniejszym. Jeśli zamierzamy w nich w miarę często się poruszać, to niech będą już bardziej trwałe. Przede wszystkim mają być wygodne i nie opinać na podejściu. Warto aby miały kieszeń (jedna wystarczy) z boku uda na drobiazgi. Warto aby nogawki dało się podwinąć, tworząc z nich "krótkie" spodenki.

Spodnie wspinaczkowe używane kilkanaście razy w sezonie (wspinanie wiosna, lato, jesień)

Dobre spodnie do wspinania w górach sprawdzą się również na trekkingach, więc wcześniejsze porady mają się również do wspinaczkowych. Zwróćcie uwagę, aby takie spodnie miały wyprofilowane kolana i były dość elastyczne (łatwiej będzie się w nich wspinać). Materiał niech raczej będzie wytrzymały. Dodatkowo, niech mają kieszeń na udzie

Krótkie spodenki

Na podejścia, dłuższe wyrypy można rozważyć wzięcie krótkich spodenek. W górach mogą nastąpić naprawdę spore wahania temperatury. Lecz zmiana spodni na spodenki to chwila moment, a komfort marszu jest o niebo lepszy. Na upały mam krótkie spodenki Triboard z Decathlonu. Ważą niewiele i nie szkoda ich.

Skalne zabawy podczas wejścia na Żłobisty Szczyt. Fot. Andrzej Marcisz

Spodnie w góry zimą

Temat trudny. Wybór odzieży ponownie zależy od aktywności, którą będziemy uprawiać. Na zimę sugeruję używanie dwóch typów spodni: Soft Shell i Hard Shell. Opcjonalnie pod spód możemy używać jeszcze ocieplanych spodni na naprawdę zimne warunki. Generalnie przyjmuje się, że zazwyczaj do trekkingu i wspinania zimowego wystarczą nam softshellowe spodnie. Jeśli będziemy jeździć na skiturach, wspinać na lodospadach lub warunki do turystyki/wspinania są wyjątkowo mokre, to zakładamy spodnie Hard Shell.

Abstrahując od materiału to dobre spodnie mogą mieć takie cechy jak:

- rozpinane na całej długości (w hardshellach). Mamy możliwość zdjęcia spodni bez zdejmowania butów (lub nawet raków). Również rozpięcie spodni poprawia wentylację na podejściach.

- wydłużoną górę, tak aby były to "ogrodniczki". Zaletą jest to, że nie podwiewa nam pleców.

- Dodatkowo powinny mieć zamki na dole nogawek. Po rozpięciu lepsza wentylacja lub spodnie będą lepiej się układać na butach np. narciarskich. Po zapięciu nie będą potencjalnie zahaczać o raki. Łatwiej będzie też je zdjąć mając na nogach buty.

- Opcjonalnie zamki na udach. Tzw. wywietrzniki. Osobiście uważam, że to jeszcze jeden element, który może się zepsuć, więc koniecznie sprawdźcie czy zamki są porządne (np. YKK).

- wzmocnienia na dole, od wewnętrznej strony (ochrona przed rakami) i opcjonalnie na kolanach (zwiększona trwałość).

- nadmiar materiału w okolicach kolan, dzięki czemu przy podnoszeniu nóg do góry nogawka nie podnosi się (może to krępować ruchy)

- Dwie kieszenie, a nie zaszkodzi mieć jeszcze jedną na udzie (np. na topo)

- Odpinane fartuchy przeciwśnieżne w nogawkach. Nie każdy lubi. Dodatkowo na końcu nogawek powinny być dwa otwory na zamontowanie sznurka, który przewleczemy pod butem i nie musimy używać stuptutów (osobiście przy sypkim śniegu wolę stuptuty).

- warto, aby móc zmniejszyć średnicę nogawek. Zapobiegnie to zahaczeniu nogawki o raki.

- Spodnie membranowe niech mają uchwyty na szelki

Dobra lista atrybutów jest potężna. Pytanie czy nasze wymarzone spodnie muszą spełniać wszystkie wymagania z powyższej listy?

montano spodnie extreme 2 soft shell

Zimowe spodnie soft shellowe - Montano Extreme II. Zarówno trekking, wspinanie zimowe, jak i skituring wchodzą w grę

Jeśli zamierzamy uprawiać turystykę zimową to na początek w zupełności wystarczą nam spodnie typu softshell. Z czasem jeśli będziemy myśleć o wędrówkach w parszywej pogodzie to warto zaopatrzyć się w spodnie typu Hard Shell.

Jeśli zamierzamy więcej działać na nartach lub w wilgotnym środowisku (np. lodospady) to polecam zaopatrzyć się w rozpinane spodnie typu Hard Shell. Ze względu na to, że podczas podejść możemy je rozpiąć, a na czas zjazdów zapiąć. Dobrze chronią przed śniegiem i wilgocią.

spodnie the north face kichatna bib lady

Przykładowe Spodnie z membraną - TNF Kichatna Bib (wersja damska) z membrany goretex. Fot. 8a.pl

Osobną kwestią są wyprawy w góry wysokie lub tereny arktyczne. Przy założeniu, że temperatura będzie sporo poniżej zera, to można pokusić się o zakup spodni ocieplanych (puchowe lub primaloftowe, które będą izolowały podczas zimnych biwaków, życia obozowego, jak i chodzenia w terenie. Zarówno puch jak i Primaloft ma swoje zalety, jak i wady. Polecam lekturę tego artykułu: Puch, czy Primaloft?

black diamond belaystance spodnie

Ocieplane primaloftem spodnie Black Diamond Belay Stance

Damian Granowski

  • Damian

Nowy meteoportal HZS

Horska służba uruchomiła niedawno nowy meteoportal na temat warunków pogodowych w Tatrach. Z tego co widzę, to mamy wgląd do aktualnych warunków pogodowych, jak i historycznych. Warunki są dla Tatr, Wysokich, Zachodnich, NIżniej i Wyżniej Fatry oraz Niżnich Tatr. Zdecydowanie będzie to dobre narzędzie zimą, do sprawdzania warunków śnieżnych sprzed kilku dni.

nowy meteoportal hzs wskazniki

Są również kamerki internetowe interesujące nas Tatry Wysokie to: widok na Solisko, Wyżni Żabi Staw Mięguszowiecki (Vyšné Žabie pleso Mengusovské) i Zmarzły Staw Mięguszowiecki (Ľadové pleso).

nowy meteoportal hzs

Wchodzimy przez stronę http://meteo.hzs.sk/index.html , a następnie wpisujemy login (user) i hasło (user). Po logowaniu mamy dostęp do wszystkich wskaźników (sporo jeszcze w budowie).

Tutaj, mała autoreklama. Sporo innych wskaźników pogodowych dla Tatr (i nie tylko) znajdziecie na tej podstronce: Pogoda w górach. Kamery internetowe z kolei tutaj: Kamery internetowe dla gór (Tatry, Alpy, inne).

  • Damian

Baranie Rogi / Šádkova cesta IV

Šádkova cesta IV na Baranich Rogach, to łatwa i lita droga na południowej ścianie z łatwym podejściem i zejściem. W środkowej części trochę łatwego terenu. Na drodze jest dużo haków, aczkolwiek trzeba dokładać własną asekurację. Droga wyceniona jest na IV. My szliśmy jak puszcza i szczerze mówiąc ciężko było nam znaleźć czwórkowe trudności. Raczej łatwiej. Sprawny zespół może zrobić tą drogę w większości na lotnej.

koncowa plyta droga sadka na Baranich Rogach

Klaudia Tasz na końcowej płycie Drogi Šádka. Fot. Damian Granowski

Wycena: IV

Długość:  ok. 250 metrów (7 wyciągów)

Czas przejścia: 3 godziny

Lokalizacja:  Baranie Rogi

Uroda: Sam oceń. Jeśli przeszedłeś to zaznacz ilość gwiazdek (Od 1 do 5), tak aby inni wiedzieli na co warto iść ;)

Wystawa: S/SW

Charakter: płyty, zacięcia

Okres do wspinania: wiosna-jesień

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1949, 25 lipca - J. Renerova, J. Šádek

Pierwsze przejście zimowe: 1959, 30 marca - W. Kubiniec, G. Tschunko

Dojście

Ze Starego Smokowca idziemy na Hrebieniok (można wyjechać / zjechać kolejką). Stamtąd zielonym szlakiem do Małej Zimnej Doliny. Przy schronisku Terey'ego odbijamy ze szlaku na ścieżkę do Baraniej Przełęczy. W dogodnym miejscu, nad skalnym progiem odbijamy na piargi i podchodzimy pod drogę po piargach.

podejscie pod baranie rogi tatry

Podejście pod ścianę. Fot. Damian Granowski

Łącznie 3-4 godziny podejścia.

Opis

Droga startuje ze sporej półki na którą możemy dostać się dwójkowym zacięciem wprost od dołu lub strawersować od prawej strony po trawach i skale (0).

pierwszy wyciag sadkowej cesty baranie rogi

Klaudia Tasz na pierwszym wyciągu Drogi Šádka. Fot. Damian Granowski

Pierwszy wyciąg idzie trójkowym zacięciem z prawej strony. Następnie przed okapikiem przebijamy się w prawo na płytę za IV i mamy stanowisko z haków.

droga sadka baranie rogi

Fot. Damian Granowski

Drugi wyciąg to czwórkowe łatwe wspinanie w zacięciu z miejscem za IV (?). Jeśli mamy linę 50 m, to można kawałek podejść na lotnej, aby prowadzący założył wygodne stanowisko przy turniczce.

klaudia tasz sadkowa cesta baranie rogi

Klaudia na drugim stanowisku. Fot. Damian Granowski

Trzeci wyciąg to ładne wspinanie w dobrze urzeźbionych płytach (kierujemy się lekko w prawo), które wyprowadzają nas w łatwiejszy teren.

Czwarty wyciąg biegnie w łatwym terenie. Stanowisko warto założyć ponad turnicą znajdującą się tuż pod wybitnym filarem. Ja przez pomyłkę założyłem poniżej i szliśmy z lewej strony tej turnicy.

Piąty i szósty wyciąg pokonuje skośnie sporą płytę z lewej strony filara. Pośrodku mamy system rys i kominek (tam stanowisko można założyć). Kluczowe jest wyjście na grań (IV). Kawałek granią i jesteśmy już w łatwym terenie.

wyjscie na gran droga sadka

Wyjście na grań. Fot. Damian Granowski

Po piargach na szczyt.

Zejście

Ze szczytu idziemy ścieżką w stronę Baraniej Przełęczy. Gdy teren zaczyna być trudniejszy to podążamy wzdłuż kopczyków na Baranią Przełęcz. Więcej informacji znajdziecie tutaj: Baranie Rogi.

Sprzęt

Zestaw standardowy. Na drodze jest sporo haków.

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Schemat znajdziecie na tatry.nfo.sk.

droga sadka baranie rogi linia drogi

Linia drogi. Opr. Damian Granowski

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Jeśli zauważyłeś nieścisłości w tym opracowaniu, lub chciałbyś coś dodać od siebie, to możesz to zrobić przez nasz system komentarzy :-)

  • Damian

Goryonline.com

Źródła nie znaleziono