Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Mont Maudit (4465 m n.p.m.)

Mont Maudit (4465 metrów n.p.m.) - szczyt w masywie Mont Blanc na granicy Francji i Włoch. Jest trzecim co do wysokości szczytem Alp Graickich. Pierwszego wejścia dokonali Brytyjczycy 12 września 1878 roku. Henry Seymour Hoare, William Edward Davidson, Johann Jaun i Johann von Bergen zdobyli szczyt południową granią, podczas wejścia na Mont Blanc Drogą Corridora.

Mont  Maudit

Mont Maudit. Fot. rmf24.pl

Południowa strona góry jest zdecydowanie bardziej stroma niż śnieżne stoki po północnej stronie. Znana jest ze swojej południowo-wschodniej grani, zwanej też Granią Kuffnera (alpejskie D). Grań zrobił Moriz von Kuffner wraz z przewodnikami (Alexander Burgener i Josef Furrer) w dniach 2-4 luty 1887.
Szczyt można zdobyć ze schronisk Refuge des Cosmiques (3613 m), Abri Simond Bivouac po stronie francuskiej oraz Rifugio Torino (3322 m i 3375 m 2 budynki), Bivacco Lucia e Piero Ghiglione (3690 m) i Bivacco Alberico e Brogna (3679 m) po stronie włoskiej.

Wysokość:  4465 m n.p.m.

Lokacja:  Alpy / Alpy Graickie / Masyw Mont Blanc (na granicy między Francją, a Włochami

Pierwsze wejście: 1878, 12 września. Zespół:  Henry Seymour Hoare, William Edward Davidson, Johann Jaun i Johann von Bergen zdobyli szczyt południową granią, podczas wejścia na Mont Blanc Drogą Corridora.

Pierwsze wejście zimowe: ?

Opis

Opis góry

Historia zdobywania

Historia zdobywania szczytu

Ważniejsze wejścia

Wpisz ważniejsze wejścia na szczyt

Drogi

Znasz drogi na tej górze? Podziel się nimi.

Ciekawostki

Jakieś ciekawostki odnośnie góry

Cytaty

Cytaty o górze

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Masz filmy? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Damian

Nowa harda droga na Alasce

Brytyjczycy Dave Gladwin i Mike Turner wytyczyli nową drogę Hard Arteries na północno-zachodnim Filarze trój wierzchołkowego Kichatna Spires (2693 m). Droga biegnie na środkowy szczyt.

North Triple (po lewej) i Middle Triple z lodowca Tatina. Strzałki wskazują podejście i wspinaczkę na północno-zachodnim filarze. Czerwona linia po prawej, to Ride the Lighting. Fot. Mike Turner

Rejon w którym znajduje się szczyt jest bardzo spektakularny, lecz ma kiepską pogodę... coś za coś. W tym roku Panowie upatrzyli sobie cel za zachodniej ścianie Kichatna Spires, lecz warunki w ścianie okazały się niesprzyjające, w związku z tym za cel obrali sobie dziewiczy północno-zachodni filar.
W rejonie Kichatna raczej ciężko jest kogoś spotkać, tym większym zaskoczeniem było spotkanie na miejscu jeszcze jednego zespołu (Brytyjczyk Stu Inchley i jego partner z Tasmani Kim).

Oba zespoły zdecydowały się na połączenie sił na nowej wspólnej drodze, której wytyczenie zajęło im 6 dni.

Na drodze dominuje wspinaczka w zalodzonych rysach i zacięciach, wymagających delikatnej hakówki i wspinaczki mikstowej. Szczyt udało im się osiągnąć przy dobrej pogodzie. 1000 metrowa droga została nazwana Hard Arteries (A3 i szkocie V). Oczywiście, nie obyło się bez różnych górskich przygód, typu dwudniowy pobyt w jamie śnieżnej, ze względu na burzę śnieżną.

Middle Triple (2650 metrów) jest drugim pod względem wysokości szczytem w masywie Kichatna. Po raz pierwszy został zdobyty w 1976 roku przez Amerykanina Charlie Portera. Charlie rozwspinany po przejściu solo Drogi Cassina na Denali, zadzwonił do Russella McLeana – który przebywał w Salt Lake City i zażądał, aby szybko przyleciał do Anchorage :-)

Dwójka wspinaczy zdecydowała się na wspinaczkę zachodnią ścianą. Notabene ogromną granitową ścianą zakończoną 200 metrowym pasem śniegu i lodu. Amerykanie spędzili 10 dni w ścianie (noclegi w hamakach). W trakcie lotu Porter złamał palca, ale ściana padła.

Niecałe 2 tygodnie później Dave Black, Andy Embick, Mike Graver i Alan Long wspięli się północną granią (5.8, A3) dokonując drugiego przejścia.
Rejon najwyraźniej się im spodobał, bo następnego roku wszyscy, oprócz Georga Schunka wrócili ponownie, aby dokonać pierwszego przejścia 1000 metrowego wschodniego żebra. Droga stała się wymagającym klasykiem i trafiła na listę "50 Classic climbs in North America".

Kolejną wielkościanową drogę dorzucili Kitty Calhoun, Steve Gerberding, Dan Osman i Jay Smith w 1997 roku. Ich droga Ride the Lightning biegnie na zachodniej ścianie, na prawo od linie Porter-McLean. Amerykanie zmagali się z typową (czyt. paskudną) pogodą z tego rejonu. 600 metrowa droga wyceniona została na 5.10 A4 WI3.

Masyw Kichatna nadal oferuje ogromne połacie dziewiczej skały i mnóstwo logicznych formacji do zdobycia. Skała, lód i mikst, do tego wymagająca pogoda, a otrzymujemy przepis na epicką wspinaczkę!

Źródło: thebmc.co.uk

  • Damian

Obrywy na Aiguilles du Dru

Wczoraj o 9.40 na północnej ścianie Petit Dru wystąpiły po raz kolejny duże obrywy skalne. Ostatni obryw miał miejsce we wrześniu zeszłego roku na zachodniej ścianie Petit Dru.

obryw skalny na Dru

Obryw skalny na Petit Dru uchwycony obiektywem Alexandra. Fot. Alexandre Buisse

Francuski alpinista Alexander Buisse, który wczoraj wspinał się w pobliżu Aiguilles Rouges był świadkiem obrywu, poniżej jego komentarz dla planetmountain.com:

"Lawina kamienna nie była tak duża, jak poprzednia która miała miejsce we wrześniu. Obryw miał miejsce w górnej części północnej ściany. Mógł uszkodzić Pierre Allain Route, lub inną w pobliżu. Pogoda nie była zbyt ciekawa i pewnie nikt nie wspinał się w tym momencie na Petit Dru."

Na północnej ścianie znajdziemy dwie drogi. Drogę Allain-Leininger wytyczoną 31 lipca - 1 sierpnia 1935 roku przez Pierre Allaina i Raymonda Leiningera, oraz Voie Lesueur, po raz pierwszy pokonana przez braci Pierre i Henri Lesueur (25-27 lipca 1952 roku).

Jeśli planujecie wspinaczkę w tamtym rejonie, to lepiej upewnijcie się w biurze przewodników w Chamonix, lub Courmayeur co do warunków.

Źródło: planetmountain.com

  • Damian

Zamarła Turnia / Lewi Wrześniacy V

Lewi Wrześniacyna Zamarłej Turni to łatwa cztero wyciągowa, kursowa droga w lewej części Zamarłej.  Droga oferuje ciekawe wspinanie w litej skale. Na drodze znajdziemy dużo stałych haków.

Wycena: V

Długość:  110 metrów

Czas przejścia: 2 - 3 godziny

Lokacja:  Tatry / Dolina Pięciu Stawów / Południowa ściana Zamarłej Turni

Uroda: 3/5

Wystawa: Południowa

Charakter: Płyty / Zacięcia / Kominy

Zagrożenia obiektywne: ?

Pierwsze przejście: 1939 - C.Wrześniak, S.Wrześniak

Pierwsze przejście zimowe: ?

Dojście

Podchodzimy z schroniska w Dolinie Pięciu Stawów do Dolinki Pustej. Stamtąd żółtym szlakiem w stronę Koziej Przełęczy. Idziemy ścieżką pod lewą stronę ściany, pod dobrze widoczne ogromne zacięcie.

Opis

Startujemy środkiem zacięcia i idziemy do góry. Stanowisko możemy założyć 10-15 metrów pod charakterystyczną przewieszką.

Drugi wyciąg doprowadza nas pod przewieszkę, która groźniej wygląda, niż jest. Później idziemy do góry kilkanaście metrów i zakładamy stanowisko.

Kolejny wyciąg biegnie płytami, by wbić się w zacięcie, które doprowadza nas na trawers zamarłej. Tam zakładamy stanowisko. Obecnie popularniejsza jest opca wbicia się w lewo w ładny, wyceniony na V kominek. Nim do góry, aż do ostrza granii. Stamtąd robimy jeden długi zjazd na północną stronę, a następnie idziemy w lewo w stronę, przechodzimy przez skalny prożek i ścieżką dochodzimy do stanowiska zjazdowego (zaznaczony na schemacie). Robimy dwa zjazdy i jesteśmy z powrotem pod drogą.

Nikt jesze nie dodał opisu. Możesz być pierwszy!

 

Zejście

Zjazd w dół do czerwonego szlaku z pętli. Następnie albo szlakiem do Koziej Przełęczy, albo zjazdy lewą stroną ściany.

Sprzęt

Zestaw standardowy

Historia zdobywania

  • 1939 - C.Wrześniak, S.Wrześniak

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

 

Droga Motyki i Lewi Wrześniacy na Zamarłej Turni - schemat topo

Lewi Wrześniacy i Droga Motyki na Zamarłej Turni. Fot. Piotr Picheta, topo. Damian Granowski

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Damian

Mnich / Droga Orłowskiego V-

Droga Orłowskiego V- na północno-zachodniej ścianie Mnicha jest 4 wyciągową łatwą drogą, litą, w dobrej jakości granicie. Jest to jedna z najpopularniejszych dróg na północno-zachodniej ścianie.

Magdalena Syrek na końcu pierwszego wyciągu Drogi Orłowskiego. Fot. dg

Wycena: V-

Długość:  110 metrów / 4 wyciągi (V-, IV+, IV, IV (lub IV+)

Czas przejścia: ?

Lokacja:  Mnich / Północno-zachodnia ściana

Uroda: 4/5

Wystawa: Północno-zachodnia

Charakter: płyty / zacięcia / Komin

Zagrożenia obiektywne: brak

Pierwsze przejście: 1948, 10 sierpnia. Zespół: Tadeusz Orłowski, Juliusz Żuławski i J. Wawrzyniec Żuławski.

Pierwsze przejście zimowe: 1955

Dojście

Z schroniska przy Morskim Oku idziemy żółtym szlakiem w stronę Szpiglasowego Wierchu, przy rozejściu na Wrota Chałubińskiego idziemy chwilę czerwonym szlakiem, a następnie odbijamy na dobrze wydeptaną ścieżkę, która prowadzi nas w stronę Mnicha.

Opis

Droga Orłowskiego rozpoczyna się na Dolnej Półce Mnichowej, na lewo od charakterystycznego Źeberka - Cygaro z projektem Alabama. Nim do góry i lekko w prawo.

Start do Drogi Orłowskiego, Wariantem Skierskiego. Fot. arch. Damian Granowski

Częściej wybieranym (i zapewne ładniejszym) jest wariant Skierskiego (jego też robiłem) zaczynającym się w charakterystycznym  zacięciu ze stojącą taflą granitu. Z lewej strony zacięcia biegnie Źeberko - Cygaro z projektem Alabama. Idziemy zacięciem do góry, następnie pokonujemy charakterystyczną przewieszkę (V-). Po wyjściu z przewieszki wychodzimy na półkę ze stanowiskiem. Lepiej iść jeszcze parę metrów do góry na duża półkę, gdzie znajdzie się stanowisko.

Wygodna półka na pierwszym stanowisku. Fot. dg

Stamtąd tzw. Kominkiem Orłowskiego (IV+) do góry do drugiego stanowiska Drogi Klasycznej, znajdującego się na tarasie skalnym.

Trzeci wyciąg startuje nieco z prawej niewielką przewieszką do zacięcia. Następnie do góry systemem zacięć do Górnych Półek Mnichowych, gdzie jest  stanowisko.

Trzeci wyciąg, wspólny z Drogą Klasyczną. W akcji Magda Jędrusik i Magda Syrek. Fot. dg

Czwarty wyciąg, zaczynamy robiąc kilka kroków w prawo, a następnie napieramy do góry rysą (uwaga później na tarcie liny!) wchodzimy na półkę z głazem szczytowym. "Kropką nad i" jest wejście na głaz szczytowy (II). Widoki naprawdę piękne!

Ostatni wyciąg drogi. Fotka ze szczytu. Fot. dg

Zejście

Ze szczytu robimy jeden 30-40 metrowy zjazd na stronę zachodnią do łatwego terenu. Uwaga na ściąganie liny, lubi się zaklinować.

Sprzęt

Zestaw standardowy wystarcza w zupełności. Na drodze są haki, spity (stanowiskowe).

Historia zdobywania

Nikt jeszcze nie dodał historii. Wrzuć w komentarzach!

Ciekawostki

Znasz ciekawostki o tej drodze? Podziel się nimi.

Cytaty

Znasz wypowiedzi ludzi o tej drodze? Podziel się nimi

Topo

Przewodnik Andrzeja Marcisza po Mnichu. Aczkolwiek jest tam błąd i na trzecim wyciągu łączymy się z Drogą Klasyczną, a nie idziemy na 12D (. Gładka płyta z ringami. VIII- chyba :-).

Topo północnej ściany

Topo północnej ściany Mnicha. Topo: Damian Granowski

 

Droga Orłowskiego i Droga Klasyczna topo

Schemat Drogi Klasycznej i Drogi Orłowskiego na Mnichu. Topo. Damian Granowski

Masz topo? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Zdjęcia

Masz zdjęcia? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

Filmy

Wyszperałeś w sieci filmy o tej drodze? Podeślij linka w komentarzach, a chętnie zamieścimy!

  • Damian Granowski

Wyprawa PZA na K2 - w drodze do dwójki

30 czerwca po trzydniowym trekkingu z Askole Adam dotarł do bazy pod K2. Po jednym dniu restu 2 lipca ruszyliśmy w górę z zamiarem założenia obozu pierwszego. Po półtorej godzinie osiągneliśmy miejsce tzw. bazy wysuniętej skąd zaczyna się właściwa wspinaczka żebrem Abruzzi.

Adam Bielecki na stanowisku asekuracyjnym. Fot. Marcin Kaczkan

Po kolejnych 2 godzinach spotkaliśmy zespół rosyjsko-pakistańsko- nepalski, który od blisko dwóch tygodni mozolnie poręczował drogę do obozu pierwszego, niestety również tego dnia brakło im lin w związku z czym zeszli do swojego pośredniego obozu I, natomiast my już bez pomocy lin poręczowych około 12 rano jako pierwsi w sezonie osiągneliśmy miejsce właściwego obozu pierwszego na wysokości ok. 6000m. W obozie rozstawiliśmy duży  namiot, w którym spędziliśmy całkiem wygodną noc.

Marcin Kaczkan w drodze do dwójki. Fot. Adam Bielecki

3 lipca około 5 rano ruszyliśmy z lekkim namiotem szturmowym w stronę "dwójki". Głównie wspinaliśmy się z lotną asekuracją, czasami asekurowaliśmy się na sztywno, zdarzyło nam się też korzystać z nielicznych resztek poręczówek pozostałych po poprzednich sezonach wspinaczkowych. Po pokonaniu ostatniej trudności technicznej jaką był komin housa (resztki poręczówek, drabinka stalowa i asekuracja własna) wyszliśmy pod charakterystyczną czarną skałę oznaczającą miejsce obozu drugiego ok 6530m. Zresztą nietrudno było rozpoznać to miejsce również ze względu na przerażającą liczbę śmieci i szczątków starych namiotów. Około 15 rozbiliśmy nasz mały namiocik na jednej z trzech przyzwoitych platform i spędziliśmy w nim noc. 

4 lipca zabezpieczyliśmy nasz obóz drugi po czym kilkunastoma zjazdami osiągneliśmy  obóz pierwszy. Z jedynki do bazy wysuniętej zejście było już proste dzięki rosyjskim poręczówkom. W bazie wysuniętej okazało się że Oksana - liderka rosyjskiej wyprawy poleciała z urwaną starą poręczówką i pechowo złamała nogę, podzieliliśmy się z ich zespołem lekami i obiecaliśmy pomoc w organizacji akcji ratunkowej.  Po wyeliminowaniu grupy Rosyjskiej praktycznie nikt oprócz nas nie podejmuje poważnej akcji na górze. Brak zarówno własnych jak i cudzych lin poręczowych zmusza nas do niezłego wysiłku wspinaczkowego, mimo to jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów tego pierwszego wspólnego wyjścia w górę i jesteśmy przekonani, że w tym samym dobrym stylu uda nam się wkrótce założyć obóz trzeci na ramieniu K2.

Wyprawa odbywa się w ramach programu sportowego "Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015", który patronatem honorowym objął Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Program ma wsparcie Ministerstwa Sportu i Turystyki a sponsorem generalnym jest PKN Orlen S.A.

Pozdrawiamy serdecznie
Adam Bielecki i Marcin Kaczkan

Źródło: polskihimalaizmzimowy.pl

  • Damian