Log in
    

Reklama - pod menu głównym, strona główna

Konkurs Fotograficzny - MOJE PODRÓŻE MAŁE I DUŻE

Gminny Ośrodek Kultury w Suszcu www.kulturasuszec.pl zaprasza do udziału w ogólnopolskim Konkursie Fotografii Podróżniczej i Turystycznej pt. „Moje podróże małe i duże”

Konkurs ma charakter otwarty, mogą wziąć w nim udział wszyscy amatorzy fotografii, którzy ukończyli 16 lat. Przedmiotem fotografii mogą być krajobrazy, zabytki i urokliwe miejsca, które uczestnicy konkursu podziwiali lub odwiedzali w czasie wakacyjnych wojaży.

Każdy z autorów może nadesłać maksymalnie 3 fotografie w minimalnym formacie 30x40. Prace należy nadsyłać nie podklejone, w płaskich sztywnych opakowaniach zabezpieczających przed zniszczeniem podczas przesyłki na adres:

Gminny Ośrodek Kultury w Suszcu ul. Ogrodowa 22, 43-267 Suszec

Powołane przez organizatora jury nagrodzi najlepszych fotografów nagrodami pieniężnymi o łącznej puli - 2500 zł.


Terminy konkursu:

- nadsyłanie prac - do 30 września 2014 r.;

- wystawa pokonkursowa GOK Suszec - od 9 listopada 2014 r. do 30 listopada 2014 r.;

- wystawa objazdowa - od 1 grudnia 2014 r. do 31 maja 2014 r.;

- uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie nagród - 9 listopada 2014 r. - Dom Kultury w Suszcu podczas Suszeckiej Jesieni Kulturalnej.

 

Szczegółowe informacje w regulaminie konkursu do pobrania ze strony:

http://www.kulturasuszec.pl/newsy/fotograficzna-przygoda.html 

  • Damian

Tatry / Trawers Tatr

Wspaniałe tury to nie tylko kraje alpejskie. Nasze rodzime Tatry oferują możliwość kilkudniowej wyrypy w alpejskiej scenerii. Pokonanie Tatr wzdłuż to będzie na pewno niezapomniana przygoda. Podążanie wzdłuż Głównej Grani Tatr, zjazdy z malowniczych przełęczy. Możemy wybrać najprzeróżniejsze warianty, czy to po polskiej, czy słowackiej stronie. Należy liczyć się z dziennymi podejściami co najmniej 1000 metrów, stromymi zjazdami. W związku z tym należy przygotować się na sporo chodzenia, przepinek i zjazdów. Dobra baza schroniskowa, lecz zazwyczaj są one zatłoczone.

Dolina Pięciu Stawów Spiskich. Fot. dg

Trawers Tatr na nartach można zakończyć/zacząć w Dolinie Chochołowskiej, bo przejście przez słowackie Tatry Zachodnie to raczej więcej chodzenia, niż zjazdów.

Początek: Kieżmarskie Żłoby

Koniec: Chochołowska Dolina

Czas trwania: 4-7 dni

Najlepszy termin: Marzec-Kwiecień

Wymagana umiejętność poruszania się w terenie wysokogórskim.

Narciarstwo przywyciągowe w pobliżu:

Tatrzańska Łomnica (12 km przygotowanych tras narciarskich), Podhale (kilkanaście kilometrów tras zjazdowych).

  • Damian

Shispare Sar (7611 m n.p.m.)

Poniżej historia pierwszego wejścia:

Shispare Sar. Fot. summitpost.org

Poniżej notka Janusza Kurczaba o wejściu Polaków na ten szczyt.

Do roku 1974 jeszcze wszystkie siedmiotysięczniki w Batura Mustagh, najbardziej na wschód położonym rejonie Karakorum, były dziewicze. Piękna piramida Shispare Sar (7611 m) wznosi się pomiędzy lodowcami Pasu i Shispare. Uzyskanie przez Polskę zezwolenia na atakowanie tego szczytu w 1974 roku było dużym osiągnięciem dyplomatycznym i organizacyjnym. Dodać należy, że zezwolenie to było pierwszym wydanym przez władze pakistańskie od czasu wojny o Pakistan Wschodni w 1971 roku, w wyniku której powstało państwo Bangladesz.

Skład wyprawy polsko-niemieckiej był następujący: ze strony polskiej Leszek Cichy, Mirosław Dąbrowski, Marek Grochowski, Jan Holnicki-Szulc, Piotr Kintopf (lekarz), Janusz Kurczab (kierownik), Ryszard Marcjoniak (kierowca ciężarówki), Andrzej Młynarczyk, Maciej Piątkowski i Jacek Poręba; ze strony niemieckiej Martin Albanus, Hubert Bleicher, Heinz Borchers i Herbert Oberhofer.

26 czerwca założono bazę na bocznej morenie lodowca Pasu (4000 m). Największe nadzieje stwarzała grań wschodnia, opadająca ku szerokiej przełęczy. Jednak wydostanie się na przełęcz wprost od dołu nie było możliwe. Zdecydowano się na szturm potężnego żebra, to jednak wyprowadzało na grań w wielkiej odległości od szczytu.

Po pokonaniu skalnego bocznego żebra, 2 lipca na prowadzenie wyszli Borchers i Oberhofer z zamiarem założenia obozu II. Zespół napotkał bardzo złe warunki śnieżne i zmuszony był zawrócić z wysokości 5400 m. W pewnym momencie pod Borchersem zarwał się niewielki nawis śnieżny i alpinista spadł lodowo-śnieżnym stokiem ponad 400 m w dół. Miał dużo szczęścia, poza ogólnymi potłuczeniami doznał tylko pęknięcia kości śródręcza. Następnego dnia z bazy wyruszyła 5-osobowa grupa ratownicza i wraz z biwakującymi przy rannym Oberhoferze i Porębie, sprowadziła go do bazy.

Przez kilka dni utrzymywała się zła pogoda. Wreszcie 8 lipca udało się założyć obóz II (5750 m) i na pewien czas akcja uległa przyspieszeniu. 10 lipca, już na grani prowadzącej do wschodniej przełęczy Shisparé, został założony obóz III (6250 m).

20 lipca na grań ponad obozem III wyszły cztery związane liną dwójki: Cichy z Młynarczykiem, Holnicki z Porębą, Bleicher z Oberhoferem i Grochowski z Kurczabem. Długa grań się skończyła niewielkim obniżeniem, za którym wznosił się ku wschodniej przełęczy Shisparé stromy stok śnieżny. 300 m wyżej rozbito namioty obozu IV (6750 m).

21 lipca cała ósemka wyszła na przełęcz (6900 m) i 100 m wyżej zatrzymała się na odpoczynek. Na południowo-wschodnim krańcu rozległej przełęczy widać było lodowy szczyt w kształcie dzwonu, oznaczony na mapach kotą 7090 metrów. Kurczab odłączył się od grupy, wrócił na przełęcz a następnie po 3-godzinnej nietrudnej wspinaczce zdobył ów szczyt, nazwany później Ghenta Sar. Była godzina 16.30. W dwie godziny później również wierzchołek Shisparé (7611 m) został zdobyty i wszyscy szczęśliwie powrócili do obozu IV.

W tym czasie Heinz Borchers podleczył kontuzjowaną rękę w Gilgicie, wrócił do bazy i wziął udział w drugim ataku. Towarzyszyli mu Albanus, Dąbrowski, Kintopf i Piątkowski. Przez cały dzień 29 lipca sypał gęsty śnieg i zespół nie opuścił obozu II. Następnego dnia zagrożenie lawinowe było duże, mimo to wszyscy z wyjątkiem Piątkowskiego ruszyli w górę. Około godziny 9 zeszła duża lawina śnieżna, która strąciła prowadzących Albanusa i Borchersa. Pierwszy zatrzymał się na dolnej wardze szczeliny, natomiast Borchers został w niej zasypany grubą warstwą śniegu i lodu.

Tragiczny wypadek przysłonił radość z sukcesu, jednak zdobycie Shispare Sar i Ghenta Sar - pierwszych siedmiotysięczników w Batura Mustagh - zaliczyć należy do osiągnięć pierwszej rangi w historii polskiego himalaizmu eksploracyjnego.

Janusz Kurczab

Źródło: fb

  • Damian

Norwegia / Region Sogn og Fjordane

„Sogn og Fjordane to zjawiskowej urody region położony w zachodniej części Norwegii. Tu gigantyczne fiordy, dramatycznie wrzynające się w głąb lądu, otoczone są dzikimi górami. Przyroda, w dużej mierze nietknięta ręką człowieka, pozwala nacieszyć oko niebywałymi widokami.

Skitury w Norwegii. Fot. arch. Paweł Kaczmarczyk

W Sogn og Fjordane duża ilość opadów śniegu jest gwarantowana, a jazda w świeżym puchu możliwa całą zimę i wiosnę”.

Całkiem niezła rekomendacja Pawła Kaczmarczyka. Do wyboru mamy mnóstwo ciekawych tras z przewyższeniami  np. 1000 metrów i  niepowtarzalnym widokiem na morze. Trasy dla początkujących i zaawansowanych.

Aczkolwiek trzeba przyznać, że Norwegia do najtańszych krajów na świecie nie należy, więc jadąc tam szykujcie się na droższe wakacje.

Początek: Sogn og Fjordane

Najlepszy termin: marzec-kwiecień

Narciarstwo przywyciągowe w pobliżu:

Około 35 kilomterów tras narciarskich.

Więcej info tutaj.

  • Damian

Wyjątkowi goście Przeglądu Filmów Górskich w Lądku Zdroju

Już po raz dziewiętnasty w dniach 18-21 września odbędzie się Przegląd im. Andrzeja Zawady. Ale w tym roku będzie wyjątkowo: swoją obecność potwierdzili min. Kurt Diemberger (Austria), Karim Hayat (Pakistan), Alex Txikon (Hiszpania), Denis Urubko (Rosja) czy Rafał Sławiński (Kanada). Nie zabraknie także naszych ludzi gór, min. uczestników i zdobywców ostatnich wypraw na K2 i Broad Peak, Ryszarda Pawłowskiego, Adama Bieleckiego czy Andrzeja Paczkowskiego, wieloletniego Prezesa Polskiego Związku Alpinizmu i historyka. A to nie koniec zaproszonych gości!

Warsztaty jaskiniowe poprowadzi Renia Wcisło, redaktor naczelna „Taternika”, o podróżowaniu opowie Wojtek Grzesiok z KW Gliwice, w lądeckich skałkach podstawy autoratownictwa przybliży instruktor PZA Bogusław Kowalski, a o rowerowych wyzwaniach w górach świata przypomni Dominik Szmajda, jeden z pomysłodawców projektu Afryka Nowaka.

W Lądku odbędzie się także konkurs na górską książkę roku im. Wawrzyńca Żuławskiego, a w konkursie filmowym przyznane zostanie aż 11 nagród, w tym min. Grand Prix im. Artura Hajzera, Nagroda Publiczności, Najlepszy Film Wspinaczkowy czy Najlepszy Film Polski. Tak jak w poprzednich edycjach podczas Festiwalu rozegrany zostanie bieg Lądek Trail na 15km dla wszystkich chętnych (w zeszłym roku z liczną reprezentacją naszych himalaistów), odbędzie się impreza integracyjna kończona już tradycyjnie o świcie a także liczne spotkania kameralne, wystawy i koncert! Dla dzieci powyżej 3 lat przygotujemy przeglądowe przedszkole, które bezpłatnie zapewni opiekę podczas trzech dni Festiwalu. Zapraszamy!

Najważniejsi goście

Kurt Diemberger - austriacki himalaista, filmowiec. Pierwszy zdobywca Broad Peak w 1957r i Dhaulagiri w 1960r, jeden z pionierów alpejskiego zdobywania szczytów w Himalajach. Od tragedii na K2, w którym zginęła jego ukochana, zajmuje się głównie filmowaniem.

Alex Txikon - świetny himalaista młodego pokolenia, partner Denisa Urubko i Adama Bieleckiego na wyprawie na Kanczendzonge, w ciągu 10 lat zdobył 11 ośmiotysięczników. Także paralotniarz i base jumper.

Rafał Sławiński - alpinista, wspinacz lodowy i mikstowy, laureat prestiżowego Złotego Czekana za zdobycie (wraz z Ianem Welstedem) dziewiczego wierzchołka K6 West.

Denis Urubko - już w zeszłym roku w Lądku zdobył serce publiczności… Pierwszy zimowy zdobywca Makalu i Gasherbruma II, aktualny rekordzista w zdobyciu szczytów Snieżnej Pantery (zajęło mu to 42 dni), zdobywca Korony Himalajów.

Karim Hayat - pakistański wspinacz, przyjaciel polskich wypraw, właściciel agencji wspinaczkowej, uczestnik wielu wypraw w góry najwyższe.

Więcej szczegółów na stronie www.FestiwalGorski.pl , gdzie można już kupić karnety na Przegląd.

Monika Strojny

  • Monika Strojny

Goryonline.com

Źródła nie znaleziono