Log in
    

10 porad drytoolowych dla początkujących (do M6)

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Ewidentnie widać, że zbliża się sezon na dziaby. Pogoda nie przewawia za wspinem w skałach, a ilość zapytań w wyszukiwarce na temat drytoolingu rośnie w górę. Krótki artykuł o 10 przydatnych poradach dla początkujących w tym sporcie będzie jak znalazł. Postaram się jeszcze przygotować coś dla średniozaawansowanych i zaawansowanych.

ziembla mbo

Marta Ziembla na 13 MBO. Fot. Damian Granowski

Polecam również kilka innych artykułów z tej serii: 

10 porad dla początkujących wspinaczy

13 porad dla średniozaawansowanych wspinaczy

10 porad we wspinaczce TRAD dla początkujących

10 porad dla początkujących na wielowyciągówkach


Ten artykuł jest jednym z szerszego cyklu, pt. "Szkoła wspinania" mającego na celu popularyzację bezpiecznych metod wspinania oraz usprawnienie, a co za tym idzie wzrost ogólnego poziomu wspinania. Celem tego "projektu" jest przekazanie/utrwalenie podstawowej wiedzy dla początkujących jak i również różnych patentów dla bardziej zaawansowanych. Uprzedzam jednak, że nie jest to internetowy kurs wspinania, a jedynie uzupełnienie takich kursów + ewentualne przypomnienie. Jeśli myślisz o kursie/sekcjach wspinaczkowych i podoba ci się mój sposób przekazywania wiedzy to zapraszam do kontaktu.

Jeśli jesteś tu pierwszy raz i strona ci się podoba to zajrzyj do artykułu "pierwszy raz na drytooling.com.pl" znajdziesz tam kilka wskazówek, co warto przeczytać na stronie :-). Polecam również zapisać się na newsletter (będziesz dostawał na niego powiadomienia o nowych, wartościowych artykułach. Spamu... nie będzie. Zapraszam też do polubienia profilu FB ;).


Etyka

Drytooling jako sport z wykorzystaniem raków i czekanów jest niszczący dla skałek. Dlatego też wraz z wzrostem popularności drajtulu, zaczeły się pojawiać głosy o ograniczeniu tego sportu do paru "enklaw", czyli miejsc gdzie można się do woli powyżywać z dziabkami na specjalnie przygotowanej do tego skale.

Dziś jest trochę takich miejsc, gdzie spokojnie możesz powyżywać się z siekadłami. W skrócie, najważniejsze zasady to:

1. Absolutnie nie wspinamy się po drogach klasycznych w skałkach.

2. Wspinamy się tylko w rejonach specjalnie wyznaczonych do tego celu (patrz wyżej, albo do topo).

3. Szanujemy ringi zjazdowe.

4. Zbieramy po sobie śmieci (a najlepiej, nie tylko nasze śmieci).

Więcej o dopuszczonych rejonach przeczytasz tutaj: "Dry-tooling w Polsce – lista rejonów i zaleceń u progu sezonu", a do kompletu masz artykuł o etyce w drytoolingu.

Zacznij się wspinać pod okiem doświadczonych kolegów/instruktora.

Wiele do dodania tutaj nie ma. Doświadczeni koledzy zaprowadzą Cię w odpowiednie rejon, pokażą ci co i jak. Do tego masz pewnie podane różne patenty na talerzu. Taki przepis na dobrze spędzony dzień.

Inna sprawa jeśli nie znasz nikogo kto drajtuluje. Masz kilka innych opcji aby zacząć przygodę z drytoolingiem:

- W weekend idziesz do popularnego rejonu drytoolowego (np. Zakrzówek) i żebrasz o wędkę i pożyczenie sprzętu. Weź ciepłą herbatę i słodycze… nie dla siebie ;).

- Jeśli powyższy sposób nie wyszedł to masz drugą szansę podczas różnych festiwali wspinaczkowych. Zazwyczaj jest założona wędka dla początkujących. Można wypożyczyć sprzęt i do tego usłużny instruktor poda ci patenty. W tym roku odbędzie się kilka takich imprez (Manewry Dryboonkrowe koło Warszawy (koniec listopada), Trytool (krakowski Zakrzówek) i być może w Kielcach.

Może w listopadzie zorganizuję warsztaty dryoolowe na krakowskim Zakrzówku.

Istnieje też trzecia opcja. Mianowicie kursy drytoolowe pod okiem instruktora. Zazwyczaj takie kursy trwają 2-4 dni i nauczysz się podstaw. Zakwasy gratis ;). Takie kursy organizuje m.in. Janek Kuczera, Robert Nejman (w okolicach Warszawy. Tel. 600919098) i niżej podpisany (patrz dół artykułu).

Sprzęt/ubiór ma znaczenie!

Drytooling to – zazwyczaj – wspinanie w zimnych warunkach. Czyli musisz być ciepło ubrany podczas asekuracji i przebywania na dole. Na samo wspinanie zdejmujesz kurtkę. Więcej o ubieraniu się zimą na wspinanie znajdziesz tutaj: Jak ubrać się zimą w góry?

Zazwyczaj otoczenie jest dość syfiaste, więc nie muszą to być najlepsze rzeczy jakie masz w szafie. Ogólnie jeśli jest powyżej zera to będzie – zazwyczaj - sporo błota, więc musisz się na to przygotować.

Do drytoolingu używaj cienkich rękawiczek, do asekuracji grubych. Więcej w tym temacie znajdziesz tutaj: Rękawiczki na wspinanie zimą.

Olej lonże, a tym bardziej pętle nadgarstkowe

W dzisiejszych czasach na drogach jednowyciągowych wspinamy z dziabkami, które trzymamy luźno w rękach. Nie mamy przymocowanych ich żadną lonżą do uprzęży, czy pętlami nadgarstkowymi. Inaczej wygląda to na drogach wielowyciągowych, gdzie ryzyko zgubienia dziabki może sprawić pewien dyskomfort.

Więcej o lonżach znajdziecie tutaj: Lonże do czekanów - 10 patentów na zimę.

Kup/używaj dziabek z ergonomicznym chwytem

Dziabki to dość drogi zakup (jedna około 700 zł). Z początku raczej pożyczaj, a jak wiesz, że jesteś wkręcony to kup dziaby o wygiętych styliskach z ergonomiczną rękojeścią. Zapomnij o tradycyjnych czekanach o prostym stylisku.

Godne polecenia są (BD Fusion lub Fuel), Cassin X-dream, DMM Switch, Petzl Nomic. Są to uniwersalne dziaby wspinaczkowe, które będą dobrze sprawować się w drytoolingu, wspinaniu lodowych, czy na tatrzańskich ścianach.

Wszystkie posiadają wygodną rękojeść z wspornikami, która jest wygodna w trzymaniu. Aha… zdejmij łopatki w głowicach, jeśli masz zamontowane. Kilka różnych patentów na dziabkę: Przygotowanie dziaby do boju.

Pamiętaj, że wspinasz się głównie na nogach, więc naucz się wspinać w rakach

Podobnie jak we wspinaniu klasycznym, większa część ciężaru ciała spoczywa na stopach. Dobrym pomysłem na początku będzie wspinanie się w samych butach trekkingowych. Dzięki temu możemy skupić się na samych dziabkach.

Po 1-2 drogach możesz założyć już raki. Idealnie jeśli są to raki z monopointem (czyli jednym zębem atakującym) o wiele lepiej stoi on na krawądkach, dziurkach, itp. W duopoincie mamy dwa zęby atakujące i często zdarza się, że ten dodatkowy ząb przeszkadza.

Staraj się precyzyjnie stawiać stopy. Raka nie wbijesz w skałe. Raczej opieramy je w formacjach takich jak krawądki, dziurki, zwężenia

Naucz się wyczuwać czy dziabka „siedzi” na wybranym chwycie

Jest to jedna z trudniejszych rzeczy w przerzuceniu się ze wspinaczki skalnej na drytooling. Musimy wyczuć nasze dziaby na różnego rodzaju chwytach. O ile założenie dziaby za wielką klamę, gdzie ostrze wejdzie po głowice, nie nastręcza wielkich problemów. Tak zahaczanie ostrza o 2-3 centymetrowe krawądki może być o wiele bardziej czujne.

Pamiętaj o tym aby tak zahaczona dziabka była trzymana stabilnie w jednej pozycji. Newralgiczne jest podchodzenie wyżej. Początkujący często wtedy podnoszą rękojeść do góry, co może skutkować wyjechaniem ostrza dziaby i uderzeniem głowicą czekana w twarz delikwenta.

Mała reklama: Wykonywanie i naprawa protez dentystycznych – Ewa Granowska, Nowy Targ. Na hasło drytooling 10% zniżki ;).

Wspinaj się na prostych rękach

Ważne aby podczas wiszenia na dziabkach mieć wyprostowane ręce. Dzięki temu mniej się męczymy, niż mając ręce na przybloku. Właściwie przyblok robimy w ostatniej fazie. Schemat wspinania wygląda mniej więcej tak:

- zahaczamy dziabkę o chwyt, rozluźniamy się aby wisieć na prostych rękach

- podchodzimy na nogach

- robimy przyblok (idealnie skręcić się) i sięgamy drugą dziabką wyżej, zahaczamy o chwyt i powtarzamy wszystko od nowa.

Naucz się klinować dziaby

W rysach nie będzie zbyt dużo krawądek. Zazwyczaj dziaby „siadają” w zwężeniach rysy. Czasem takie zwężenie, będzie wybornym chwytem, gdzie wejdzie pół albo całe ostrze. Czasami jednak ostrze wejdzie na 1-2 cm.

Pewność osadzenia może wzmocnić delikatne skręcenie dziabki. Ostrze wtedy mocniej się zaklinuje.

Często ten patent stosuje się w przelatujących rysach, gdzie możemy zaklinować – w zależności od szerokości – końcówkę ostrza, ostrze, głowicę, głowicę ze styliskiem.

Wspinaj się jak najwięcej

Po paru kilometrach przebytych z dziabami powinieneś już mniej więcej czuć o co chodzi. Wspinaj się po prostu. Metry przełożą się na twoje umiejętności.

Polecane rejony na początek: Janówek, Kadzielnia, kamieniołom na górze Wdżar, Zakrzówek

Dalsze części cyklu:

Jeśli chcesz w miarę szybko podszkolić się w drytoolingu to zapraszam:). Zarówno początkujących, średniozaawansowanych i zaawansowanych. W listopadzie będę organizował sekcje drytoolową na krakowskim Zakrzówku (środa wieczór). Do tego istnieje możliwość umówienia się na drytooling w wybrany dzień. Plus kursy 2-4 dniowe. W razie czego proszę o kontakt.

Damian Granowski

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież